Vinícius Júnior pokazał, że niemożliwe nie istnieje, udowadniając swoją wartość w kluczowym momencie. Jego niespodziewany gol głową był ukoronowaniem prywatnego zakładu z Carlo Ancelottim, co wywołało sporo emocji po meczu.
Brazylia pewnie pokonała Argentynę w Miami, ale prawdziwym bohaterem okazał się Vinícius. Młody skrzydłowy otworzył wynik spotkania już na początku, a przed przerwą dołożył drugie trafienie. Jednak to sposób, w jaki padł ten drugi gol – głową – wywołał po ostatnim gwizdku żartobliwą reakcję trenera.
Po zakończeniu meczu skrzydłowy zdradził, że Ancelotti wątpił w jego umiejętność zdobywania bramek z powietrza. „Nie martwię się o liczby, ale raczej o to, by jak najlepiej wykonywać swoją pracę i pomagać Seleção”, powiedział Vinícius w rozmowie ze SporTV. „Jestem bardzo szczęśliwy z goli, dzisiaj padł nawet gol głową, co obiecałem trenerowi, że strzelę, a on powiedział, że to wręcz niemożliwe i że zapłaci mi prezent. Więc będę czekał.”
Poza tym przyjacielskim zakładem z Ancelottim, występ Viníciusa pozwolił mu dołączyć do elitarnego grona brazylijskich legend. Strzelając bramkę w Miami, stał się ósmym brazylijskim piłkarzem, który zdobył gola w każdym meczu faz