Wszystkie aktualności

Meksyk pisze historię. Idealny start w mistrzostwach!

25 czerwca 2026 04:30 1 godz. temu

Meksyk osiągnął historyczny sukces, wygrywając wszystkie mecze grupowe bez straty bramki. Młode talenty błyszczą u boku doświadczonych legend.

Meksyk dokonał czegoś niezwykłego, osiągając perfekcyjny marsz przez fazę grupową mistrzostw. Ich zwycięstwo 3:0 nad Czechami na Estadio Azteca to nie tylko kolejny krok w stronę marzeń, ale także dowód na głębię składu, w którym każdy zawodnik jest gotów dać z siebie wszystko.

Młodość i doświadczenie na Estadio Azteca

Wieść niesiona przez cały turniej była jasna: wszyscy 26 zawodników jest gotowych do gry. Po wykorzystaniu każdego dostępnego gracza z pola w fazie grupowej, Meksyk zapisał kolejny rozdział w historii na Estadio Azteca, prezentując kolejne kontrolowane spotkanie. Mateo Chávez otworzył wynik w 55. minucie po świetnej akcji Luisa Romo, a sześć minut później Julián Quiñones podwyższył prowadzenie po podaniu Jorge Sáncheza. Álvaro Fidalgo dołożył pieczęć na zwycięstwie w doliczonym czasie gry, wykorzystując podanie Roberto Alvarado, ustalając wynik na 3:0.

Skład wyjściowy Meksyku przeciwko Czechom miał średnią wieku 27 lat i 38 dni, co czyniło go najmłodszym w meczu mistrzostw świata od 2006 roku, kiedy to drużyna zmierzyła się z Portugalią, mając średnio 26 lat i 341 dni. Przyszłość rysuje się jasno, ale teraźniejszość już teraz zaprasza cały kraj do wielkich marzeń.

Raúl Rangel (7/10): Jako bramkarz miał niewiele do roboty, jeśli chodzi o obronę strzałów, ale jego gra nogami nadal wyróżniała się. Rozgrywanie piłki pozostaje jego największą siłą i kolejnym powodem, dla którego Aguirre mu ufa.

Jorge Sánchez (7/10): Nadal znajdował sposoby na wpływanie na atak Meksyku. Nie strzelił gola, ale odegrał ważną rolę przy drugiej bramce, wbiegając w wolną przestrzeń i stając się realnym zagrożeniem.

Israel Reyes (7/10): Doniesienia łączą go z możliwym transferem do Europy po mundialu, a AS Roma jest wśród klubów podobno zainteresowanych. Jego umiejętność gry na różnych pozycjach w obronie tylko zwiększy to zainteresowanie. Grał z opanowaniem przy piłce i autorytetem w swoich interwencjach.

César Montes (7/10): Jego zdolność do przerywania linii podań przez środek pola czyni go tak ważnym środkowym obrońcą dla Meksyku. Silny w grze powietrznej, zapewnił El Tri kolejną stabilną obecność w defensywie.

Mateo Chávez (8/10): Bardzo energiczny na początku meczu, stale był dostępny na lewej flance. Jego gol był nagrodą za występ zbudowany na wytrwałości, wyczuciu czasu i zamiarze ataku.

Edson Álvarez (7/10): Jego przywództwo nadal błyszczy. Z roli defensywnego pomocnika po raz kolejny pokazał, jak ważny jest dla El Tri, wnosząc równowagę, kontrolę i doświadczenie do środka pola Meksyku.

Luis Romo (7/10): Wydaje się, że dotknęła go magiczna różdżka. Po kluczowym udziale w meczu z Koreą Południową, ponownie odegrał rolę w przełamaniu obrony Czechów, pomagając stworzyć sytuację bramkową dla Cháveza. Takie występy pokazują, dlaczego Aguirre ufa mu w wyjściowym składzie.

Gilberto Mora (8/10): Potrzebował chwili, aby odnaleźć rytm jako najmłodszy debiutant Meksyku na mistrzostwach świata, ale gdy już to zrobił, zaczął produkować podania otwierające Czechom drogę. Jego pewność siebie rosła z każdym dotknięciem piłki, a Estadio Azteca zobaczyło przebłysk przyszłości Meksyku.

Roberto Alvarado (7/10): Ofensywa Meksyku często przechodziła przez niego. Jego najlepsze momenty nadal pojawiają się, gdy przesuwa się w centralne strefy, gdzie jego wizja i zasięg podań pozwalają mu łączyć atak.

Guillermo Martínez (6/10): Bardzo aktywny w grze powietrznej na obu końcach boiska. Walczył dobrze, ale nigdy nie otrzymał czystego podania w pole karne, które pozwoliłoby mu naprawdę przetestować bramkarza.

Julián Quiñones (7/10): Strzelił swojego drugiego gola w turnieju i nadal jest jednym z najgroźniejszych graczy ofensywnych Meksyku. Nadal musi dopracować kilka decyzji w ostatniej tercji, jeśli El Tri mają zajść daleko.

Obed Vargas (6/10): Część nowego pokolenia El Tri, nadal pokazuje dojrzałość, kiedykolwiek wchodzi na boisko. Gra u boku liderów takich jak Álvarez, Montes, Quiñones i Alvarado tylko przyspieszy jego rozwój.

Santiago Giménez (6/10): Wyglądał komfortowo w walce z obrońcami Czechów, a także zagrał inteligentne podanie do Quiñonesa, które mogło doprowadzić do kolejnej bramki dla Meksyku. Użyteczny występ, gdy Meksyk kontrolował grę.

Álvaro Fidalgo (7/10): Powrócił na boisko po tym, jak nie grał przeciwko Korei Południowej, i wykorzystał to w pełni. Jego gol tylko wzmocni jego argumenty za większą rolą w 1/8 finału.

Guillermo Ochoa (6/10): Otrzymał jeden z tych owacji na stojąco na Estadio Azteca, które zostaną zapamiętane na lata. Po sześciu mundialach, Ochoa zapisze się jako jedna z największych legend Meksyku.

Jesús Gallardo (6/10): Nie miał wielu okazji, by wpłynąć na grę, ponieważ Meksyk miał już kontrolę, gdy wszedł na boisko. Nadal zdobył ważne minuty, jednocześnie oszczędzając nogi przed 1/8 finału.

Javier Aguirre (10/10): Meksyk nigdy wcześniej nie wygrał dziewięciu meczów z dziewięciu w fazie grupowej mistrzostw świata. Co więcej, zakończyli grupę bez straty bramki. Aguirre niemal idealnie zbalansował rotację, kontrolę i wiarę, a sposób, w jaki zaplanował pożegnalny moment Ochoa na Estadio Azteca, będzie trudny do zapomnienia dla każdego fana El Tri.

Źródło: goal.com

Zobacz również