Jamal Musiala znów pojawił się na boisku w barwach Bayernu, dając kibicom nadzieję na szybki powrót formy po niedawnych problemach zdrowotnych. Jego obecność na murawie po długiej przerwie to znak, że klub ma przemyślany plan na jego powrót do optymalnej dyspozycji.
Powrót młodego gwiazdora na ligowe boiska miał miejsce w minioną sobotę, kiedy to zastąpił Lennarta Karla w 57. minucie meczu z Schalke. Mimo że jego bezpośredni wpływ na grę nie był jeszcze spektakularny, Musiala prezentował się żywo, zaangażowany i pewny siebie. Był to pierwszy występ międzynarodowego zawodnika po tym, jak kilka tygodni wcześniej musiał zostać wycofany z gry z powodu epizodów związanych z dysfunkcją neurologiczną. Problemy te sprawiły, że ominął on Superpuchar w Dortmundzie, inaugurację Bundesligi przeciwko VfB Stuttgart, a także mecz pierwszej rundy Pucharu Niemiec z VfL Osnabrück.
Max Eberl, członek zarządu Bayernu ds. sportu, poinformował po meczu na Schalke o podejściu klubu: Po incydentach daliśmy mu trochę spokoju, którego potrzebował. Dostosowano leki, a następnie, w porozumieniu z lekarzami, sztabem szkoleniowym i oczywiście z nim, sprawdziliśmy, jak się czuje i czy jest gotowy do ponownego zaangażowania. Dlatego jest on absolutną opcją i będzie natychmiast wprowadzany do gry, gdy znajdzie się w kadrze. Cieszymy się, że Jamal wrócił, że potrafi decydować o losach meczów dla nas.
Jednakże, według doniesień "Bilda", Musiala ma kontynuować swój powrót w sposób ostrożny, stopniowo zwiększając liczbę minut na boisku. Przewidziane są również przerwy, aby utrzymać jego obciążenie treningowe w ryzach. Wszystkie te działania mają odbywać się w ścisłej koordynacji z trenerem Vincentem Kompanym.
Tymczasem, jak podaje "Münchner Abendzeitung", Bayern pragnie przedłużyć kontrakt swojego dyrektora sportowego, który obowiązuje do 2027 roku, najlepiej przed walnym zgromadzeniem akcjonariuszy w listopadzie. Po tym, jak dyrektor generalny Jan-Christian Dreesen i członek zarządu ds. sportu Max Eberl zobowiązali się do pozostania w klubie po przyszłym lecie, teraz władze chcą skompletować to trio z Austriakiem.
Obecnie Freund znajduje się jednak w fazie "rozważania". Według "AZ", przyszłość szefa skautingu Nilsa Schmadtke odgrywa tu rolę. Podobnie jak Freund, jego kontrakt również wygasa w 2027 roku. Jeśli Schmadtke, uważany za powiernika Eberla, odejdzie, Freund mógłby zainstalować szefa skautingu zgodnie ze swoimi wyobrażeniami.
Niemniej jednak, wszystko wskazuje na przedłużenie kontraktu z Freundem, który cieszy się niezmiennie dobrą opinią, a jego praca, zwłaszcza w Campusie, jest doceniana. Jego relacje z trenerem Vincentem Kompanym również są bardzo dobre.
Gwiazda zespołu, Harry Kane, pragnie w tym sezonie w końcu zdobyć upragniony tytuł Ligi Mistrzów z Bayernem. Jesteśmy bardzo blisko, powiedział 33-latek przed czwartkowym startem rozgrywek. W zeszłym sezonie o wszystkim decydowały drobne szczegóły. Wchodzimy w ten sezon z myślą: to musi być nasz rok. Po bolesnej porażce w półfinale z Paris Saint-Germain, Bayern marzy o siódmym triumfie w tych prestiżowych rozgrywkach.
Kane podkreślił, że w Lidze Mistrzów nie chodzi tylko o bycie najlepszą drużyną. Czasami potrzebne jest też niezbędne szczęście we właściwym momencie. Pytanie brzmi, czy potrafimy zrobić tę małą różnicę, która jest potrzebna, aby awansować i wygrać Ligę Mistrzów. To jest mój cel. I cel całej drużyny. Dlatego też, jak zaznaczył kapitan reprezentacji Anglii, jeszcze nie rozważał zakończenia kariery. Są jeszcze rzeczy na poziomie klubowym, które chcę wygrać. To samo dotyczy reprezentacji narodowej, powiedział Kane, który w minionym sezonie zdobył imponujące 73 bramki dla Bayernu i Anglii. Dlatego dla mnie liczy się jak najdłuższe cieszenie się tą chwilą.
Jamal Musiala powrócił do gry po problemach zdrowotnych, a jego powrót jest starannie planowany przez Bayern.


