Wout Weghorst rozkwita w barwach FC Twente, a Wim Kieft nie szczędzi mu pochwał. Legendarny piłkarz dostrzega, jak wielką ulgę przyniosła napastnikowi zmiana klubu z Ajaksu na ekipę z Enschede.
Kieft z podziwem obserwował Weghorsta podczas ostatniego meczu z FC Groningen, gdzie zawodnik zdobył bramkę, która ostatecznie zapewniła jego drużynie remis. Dzień później, w podcaście "KieftJansenEgmondGijp", Wim Kieft nie krył swojego uznania dla formy gracza.
"Naprawdę zaczynasz inaczej patrzeć na Wouta Weghorsta," stwierdził Kieft, analizując grę popularnego napastnika Twente. "Gdybyś postawił go w Ajaksie, a wiemy, że ten klub od pięciu lat gra poniżej oczekiwań, z całym szacunkiem. Od napastnika w Ajaksie wymaga się niemal poziomu Van Bastena. Ale prawda jest taka, że nikt tam takiego poziomu nie prezentuje."
"A potem widzisz, jak Weghorst przyjmuje piłkę. Takie wszystkie... no, powiedzmy, nieporadne ruchy. Ale teraz gra w Twente i patrzysz na niego zupełnie inaczej. On tam jest znacznie bardziej na swoim miejscu," mówił Kieft, podkreślając, że Weghorst zdaje się rozkwitać od momentu przybycia do Enschede. "Oczywiście pomaga też fakt, że nie jest się zmienianym w każdym meczu. W Ajaksie ciągle tak robili, prawda? Raz był Dolberg, raz ktoś inny."
"Więc on tam ma swoje miejsce. A piłkarze są wszędzie tacy sami. Myślą sobie: jaki dziwny gość. Ale jeśli czasem takiego kogoś wpuścisz. I czy to nie jest miłe mieć w szatni kogoś, kto jest trochę ekscentryczny? To jest codzienna radość, prawda?" pytał Kieft swoich rozmówców.
Tuż przed przerwą Weghorst zdobył bramkę przeciwko FC Groningen, które wcześniej zdołało wyrównać wczesne prowadzenie Twente. Po zaciętym spotkaniu obie drużyny musiały zadowolić się remisem 2:2.
Następnym rywalem Twente będzie Telstar w środowym meczu, po tym jak ich przeciwnicy w ostatniej chwili wyrwali remis z SC Cambuur. Trzy dni później, słabo spisujące się ADO Den Haag zagra na wyjeździe z De Grolsch Veste.


