Po pierwszej połowie, która dosłownie uśpiła nawet kibiców Manchesteru City, transmisja na żywo ukazała prawdziwy dramat, gdy zespół Pepa Guardioli zaczął wciskać gaz i robić wszystko, by otworzyć wynik. Jednak po tym, jak Omar Marmoush i Savinho (zmiennik) byli blisko strzelenia bramki, to Southampton sensacyjnie objęło prowadzenie w 79. minucie po niesamowitym strzale z dystansu autorstwa Azaza.
Początkowa euforia Świętych trwała zaledwie trzy minuty, ale wtedy Doku, który od momentu wejścia na boisko nieustannie nękał obronę, zagrał w pole karne, a jego strzał, po rykoszecie od obrońcy Jamesa Bree, wpadł do dalszego dolnego rogu bramki.
Southampton zareagowało kolejną rakietą Kuryu Matsukiego, ale James Trafford zdołał sparować piłkę nad poprzeczką, a chwilę później Gonzalez oddał strzał, który zapewnił City awans do finału.
Ocena zawodników City z Wembley:
Bramkarz: Niewiele miał do roboty, a potem dosłownie nic nie mógł zrobić, by zatrzymać strzał Azaza. Następnie wykonał kluczową interwencję palcami, by obronić groźny strzał Matsukiego po wyrównaniu.
Obrońca: Solidny występ, walczył mimo obawy o kontuzję.
Obrońca: Imponujący występ, biorąc pod uwagę, jak długo był kontuzjowany. Może to być jego ostatni mecz City na Wembley.
Obrońca: Kolejny zawodnik, który stanął na wysokości zadania, w jednym ze swoich ostatnich występów w koszulce City.
Pomocnik: Nie ruszał się wystarczająco do przodu, zanim Guardiola nie wprowadził O'Reilly'ego.
Pomocnik: Stopniowo wkręcał się w mecz, zanim nie odpalił absolutnie nie do zatrzymania strzał, który zasługuje na wygranie każdego meczu.
Pomocnik: Kolejny zawodnik, który nie wykorzystał swojej szansy. Trafił w słupek w pierwszej połowie, ale akcja była spalona.
Pomocnik: Odpowiedzialny za kilka ładnych fragmentów gry, zanim został zmieniony razem z Fodenem.
Napastnik: Zmarnował okazję, którą otrzymał jako pierwszy od początku marca. Stworzył niewielkie zagrożenie, zanim został zdjęty w 58. minucie.
Napastnik: Kolejny rozczarowujący występ na Wembley, po tym jak zmarnował rzut karny w zeszłorocznym finale. Miał kilka przebłysków, ale za każdym razem, gdy mijał pułapkę spalonego, albo strzelał niecelnie, albo podawał złą piłkę.
Skrzydłowy: Największe zagrożenie City przed wprowadzeniem Doku, choć stracił piłkę, co doprowadziło do bramki Southampton.
Skrzydłowy: Zwiększył poziom zagrożenia po wejściu na boisko, a nawet jeśli jego wyrównanie było szczęśliwe, został nagrodzony za swoją wytrwałość. Zanotował również asystę przy bramce Gonzaleza.
Napastnik: Nie można mu nic zarzucić pod względem wysiłku, ale powinien lepiej sobie poradzić z dwiema sytuacjami.
Napastnik: Ledwo dotknął piłki po zastąpieniu Marmousha.
Pomocnik: Pomógł zwiększyć zagrożenie, gdy zastąpił Ait-Nouriego.
Pomocnik: Wprowadzony na pięć minut przed końcem.
Trener: Zaryzykował, dokonując wielu zmian, i prawie się to nie opłaciło, chociaż należy mu oddać, że jego zmiany pomogły City przejść dalej.
Decydująca bramka Nico Gonzaleza padła w 87. minucie.


