Folarin Balogun przeżywa właśnie swój złoty okres, a jego forma strzelecka budzi zachwyt. Kiedy strzelasz z taką regularnością, że dorównuje ci tylko Kylian Mbappé, to znak, że robisz coś naprawdę dobrze.
Fenomenalna seria strzelecka
W ciągu ostatnich kilku miesięcy Folarin Balogun udowadnia, że potrafi grać na światowym poziomie. Jego ostatnia bramka przeciwko Auxerre to kolejny dowód na to, że amerykański napastnik trafia do siatki w każdym z ośmiu ostatnich spotkań ligowych, co jest drugim najlepszym wynikiem w historii Ligue 1. Co więcej, wliczając dwa trafienia w Lidze Mistrzów, jego seria wynosi już dziesięć bramek w dziesięciu meczach, a wiele z nich padło w starciach z silnymi przeciwnikami. Ta forma przyszła w idealnym momencie dla AS Monaco, które walczy o europejskie puchary, a także dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych, która wydaje się mieć w swoich szeregach napastnika zdolnego do rozstrzygania meczów na najwyższym poziomie. Balogun odpowiedział na wiele pytań, ale jednocześnie postawił nowe: jak długo ta passa potrwa?
Naśladować legendy, tworzyć własną historię
Aby umieścić jego osiągnięcie w odpowiednim kontekście, warto pomyśleć o legendach, które grały w Ligue 1 od początku wieku. Kylian Mbappé, Neymar, Lionel Messi, Zlatan Ibrahimović, Olivier Giroud, Karim Benzema i Edinson Cavani – wszyscy oni mieli swój epizod we Francji i wszyscy zapisali się w historii jako strzelcy. Jednak w tym momencie Balogun robi coś, czego żaden z nich nie dokonał podczas swojej gry we Francji. Jego niezwykła seria rozpoczęła się w Lidze Mistrzów 17 lutego, kiedy to dwukrotnie pokonał bramkarza PSG w pierwszym meczu 1/8 finału. Choć Monaco ostatecznie przegrało tamto starcie, Balogun zyskał pewność siebie, która tylko rośnie. Po golach przeciwko Lens i Angers, ponownie trafił do siatki przeciwko PSG 6 marca w meczu ligowym. Następnie strzelał przeciwko Brest i Lyon, a po przerwie reprezentacyjnej kontynuował swój marsz przeciwko Marseille, Paris FC i ostatnio przeciwko Auxerre. W sumie, osiem bramek w ośmiu meczach ligowych. W tym stuleciu tylko jeden zawodnik osiągnął taki wynik, Sonny Anderson, który w 2001 roku strzelał bramki w jedenastu kolejnych meczach ligowych. Jedynym innym graczem w Europie, który może pochwalić się podobną serią, jest wspomniany Kylian Mbappé.
Balogun już wcześniej mierzył się z Mbappé. Jego przełomowy sezon miał miejsce w latach 2022-2023, kiedy to zdobył 21 bramek, grając na wypożyczeniu w Reims. Pomimo gry w jednym z mniejszych klubów ligi, Balogun miał aspiracje do zdobycia Złotego Buta, który ostatecznie trafił do Mbappé, który w tamtym sezonie zdobył 29 bramek dla PSG. Nikt nie twierdzi, że Balogun jest tak dobry jak Mbappé, ponieważ ten drugi jest talentem wszechczasów, zdobywcą Pucharu Świata, który wciąż bije rekordy i zostanie zapamiętany jako jeden z najlepszych napastników w historii. Jednak to, co robi Balogun, udowadnia, że zasługuje na miejsce w szerszej dyskusji. Najlepszym sposobem na rozwinięcie tej dyskusji jest przeniesienie tej formy na poziom międzynarodowy.
Jednym z głównych tematów przed Mistrzostwami Świata 2022 była luka USA w postaci napastnika światowej klasy. Josh Sargent spisywał się dobrze w Championship, ale miał za sobą nieudany debiutancki sezon w Premier League. Haji Wright kilka miesięcy później trafił do Championship, ale w tamtym czasie strzelał bramki w Turcji. Jesus Ferreira był solidnym napastnikiem MLS. Ricardo Pepi, po słabszym okresie w Augsburgu, pozostał w domu. Teraz problem ten nie istnieje. Pepi, oczywiście, regularnie strzela dla PSV, podczas gdy Wright jest prawdopodobnie najlepszym zawodnikiem Championship w tym sezonie, pomagając Coventry City w awansie. Ci dwaj prawdopodobnie dołączą do Baloguna, ale przy obecnej formie trudno sobie wyobrazić, aby którykolwiek z nich odebrał mu miejsce w wyjściowym składzie. Kiedy Balogun zobowiązał się do gry dla USMNT w 2023 roku, wiedział, jaką okazję ma przed sobą. Miał szansę być kluczowym zawodnikiem dla reprezentacji na najwyższym poziomie. Z perspektywy USMNT mieli gracza chętnego i zdolnego do podjęcia wyzwania w sposób, w jaki niewielu innych graczy w kadrze potrafi. Choć były pewne trudności na poziomie klubowym, Balogun generalnie spisywał się dobrze dla USMNT, kiedy był powoływany. Zdobył osiem bramek w 23 występach w reprezentacji, a wiele z nich padło w ważnych momentach. Jedna z nich padła w finale Ligi Narodów w 2023 roku, a dwie kolejne w Copa America. Jesienią Balogun strzelał w trzech kolejnych meczach jako podstawowy gracz przeciwko Japonii, Ekwadorowi i Paragwajowi, wszystkim przeciwnikom przygotowującym się do Mistrzostw Świata. Paragwaj, co ciekawe, jest pierwszym przeciwnikiem USA tego lata. I pomimo wszystkich narracji, które pojawiły się po marcowych porażkach z Belgią i Portugalią, drużyna zmierza w kierunku tego meczu, wiedząc, że ma napastnika w takiej formie, która pozwala mu samodzielnie wygrać mecz dla swojej drużyny.


