Plotki o możliwym przejściu Sebastiana Hoeneßa do Realu Madryt rozgrzewają media sportowe. Czy faktycznie niemiecki szkoleniowiec VfB Stuttgart ma szansę na objęcie legendarnego klubu? Sam zainteresowany zdaje się mieć inne priorytety.
Hoeneß skupia się na teraźniejszości, nie na plotkach
Zapytany o spekulacje dotyczące Realu Madryt, Sebastian Hoeneß zareagował spokojnie, zapewniając, że doniesienia te "nie przeszkadzają mu zbytnio". Jego uwaga jest w pełni skoncentrowana na "końcowych etapach" obecnego sezonu. Wzmianki o jego osobie pojawiają się w kontekście potencjalnego zastąpienia obecnego trenera Realu Madryt, Álvaro Arbeloi, po zakończeniu rozgrywek. Arbeloa, który przejął stery w połowie stycznia, zmierza ku sezonowi bez trofeum, mimo kontraktu ważnego do 2027 roku. Klub podobno rozważa zmiany, a odejście Arbeloi jest uznawane za "bardzo prawdopodobne", zwłaszcza po odpadnięciu z Ligi Mistrzów.
Real Madryt pod wrażeniem stylu Stuttgartu
Według doniesień, Real Madryt analizuje kandydatury kilku szkoleniowców, a Hoeneß jest jednym z nich. Szczególnie ceniony jest jego odważny styl gry oraz umiejętność budowania efektywnego zespołu bez konieczności angażowania uznanych gwiazd. Te cechy miały zaimponować kierownictwu madryckiego klubu. Warto zaznaczyć, że Hoeneß, podobnie jak Arbeloa, ma 43 lata.
Mimo potencjalnych zmian w przyszłości, Hoeneß jest w pełni zaangażowany w bieżące rozgrywki. Przed półfinałem Pucharu Niemiec z SC Freiburg podkreślał gotowość swojego zespołu. „Wszyscy jesteśmy gotowi do gry” – zapewniał, dodając, że zeszłoroczny triumf w pucharze wzbudził w drużynie apetyt na kolejne sukcesy. „Zdobywanie tytułów to ostateczny cel”. Wspominając triumf sprzed roku, przyznał: „Bycie w Berlinie było wspaniałe, podniesienie pucharu było magnifikacją. Chcemy tego znowu”. Rywalizacja z Freiburgiem, zespołem, który również walczy o trofea i dobrze się rozwinął, będzie z pewnością wymagająca. Mimo to, Hoeneß deklaruje: „Niemniej jednak, spróbujemy ich jutro pokonać”.
Trener Stuttgartu potwierdził również nieobecność obrońcy Fina Jeltsha z powodu kontuzji mięśnia brzucha.


