Wszystkie aktualności

Deniz Undav na progu historii VfB Stuttgart

24 kwietnia 2026 02:30 1 godz. temu
Deniz Undav na progu historii VfB Stuttgart
Źródło: goal.com

Deniz Undav błyszczy w VfB Stuttgart, celując w klubowy rekord. Jego ostatnie występy mogą otworzyć mu drzwi do reprezentacji.

Deniz Undav jest na skraju zapisania się złotymi zgłoskami w historii VfB Stuttgart, a jego ostatnie heroiczne akcje tylko podsyciły dyskusję o jego potencjale w kontekście reprezentacji Niemiec.

Mecz ze SC Freiburg był prawdziwym rollercoasterem emocji dla VfB Stuttgart. Choć plan gry trenera Sebastiana Hoeneß'a przez długi czas nie przynosił oczekiwanych rezultatów, głównie za sprawą solidnej postawy Matthiasa Gintera, to Deniz Undav okazał się być tym, który pociągnął drużynę do sukcesu. Ostatecznie, po dogrywce, VfB pokonało Freiburg 2-1, zapewniając sobie tym samym awans do finału w Berlinie. Zwycięskiego gola w 119. minucie zdobył Tiago Tomas, co oznaczało wielką radość dla fanów ze Stuttgartu.

Plan taktyczny Hoeneß'a na to spotkanie był prosty: atakować z pełną mocą. Trener chciał wystawić jak najwięcej graczy zdolnych do zdobywania bramek. W tym celu dokonał czterech zmian w porównaniu do poprzedniego meczu z Bayernem Monachium, wprowadzając do składu między innymi Undava, Ermedina Demirovicia, Jamie Lewelinga, Chrisa Führicha i Nikolas Narteya. Na papierze wyglądało to obiecująco, jednak przez znaczną część gry bramki pozostawały nieosiągalne. W pierwszej połowie Stuttgart oddał swój pierwszy godny uwagi strzał dopiero w 40. minucie. Mimo to, ten moment zapoczątkował okres wzmożonej presji, który mógł przynieść wyrównanie.

Do tego momentu wskaźnik xG (Expected Goals) Stuttgartu wynosił zaledwie 0,07. Tuż przed przerwą liczba ta zaczęła rosnąć, by ostatecznie osiągnąć 4,25. Mimo wielu okazji, słabe wykończenie akcji frustrowało gospodarzy, aż w 71. minucie Undav przełamał impas. Po świetnej akcji zainicjowanej przez Bilala El Khannoussa, który niespodziewanie rozpoczął mecz na ławce, a po wejściu na boisko pokazał klasę, napastnik VfB wpisał się na listę strzelców. Decydujące okazały się również zmiany Hoeneß'a, w tym Tomasa i Badredine Bouananiego, który asystował przy zwycięskim golu.

W obronie trener postawił na nietypowe ustawienie z trzema lewonożnymi zawodnikami: Maximilianem Mittelstädtem na lewej obronie, Jeffem Chabotem w środku formacji defensywnej i Ramonem Hendriksem po prawej stronie. Po prawej stronie boiska połączyli siły Leweling i Nartey, choć ich współpraca momentami wydawała się krucha.

Po nerwowym początku spotkania, Freiburg stopniowo przejmował inicjatywę, a ich siła w stałych fragmentach gry okazała się kluczowa. Bramka Maximiliana Eggesteina, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Vincenzo Grifo, była poprzedzona fatalnym podaniem do tyłu Angela Stillera w strefie obronnej Stuttgartu.

To właśnie Ginter, a nie Grifo, zanotował asystę. Poza tym, środkowy obrońca zaprezentował kolejne imponujące zawody przed Julianem Nagelsmannem, wybijając niemal każdy piłkę, która znalazła się w jego zasięgu (14 wybitych piłek) i wygrywając dziewięć z czternastu pojedynków. Jego forma od tygodni jest znakomita.

Po zdobyciu bramki na wagę zwycięstwa 3-0 w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Europy przeciwko Celcie Vigo, legendarny niemiecki piłkarz Lothar Matthäus nazwał jego występ „perfekcyjnym”. Trener SCF, Julian Schuster, po meczu zachwycał się: „Sposób, w jaki grał, nie może być lepszy”. „Imponujący był jego występ i to, jak inspiruje tym swoich kolegów z drużyny”. Napastnik Igor Matanović dodał, że gdyby to on był selekcjonerem reprezentacji, „wziąłby Gintera ze sobą”.

Mimo to, jego szanse na powołanie do kadry narodowej pozostają niewielkie. Jego 51. i ostatni występ w reprezentacji miał miejsce trzy lata temu, krótko przed tym, jak Nagelsmann zastąpił Hansiego Flicka. Na marcowe zgrupowanie selekcjoner powołał Nico Schlotterbecka i Jonathana Taha, a także oczekiwanych Antonio Rüdigera i Waldemara Antona. Powołany był również Malick Thiaw, który jednak nie zagrał i pozostaje na granicy kadry.

Niedługo potem Ginter opisał przegapioną szansę jako „rozczarowującą rozmowę”. Oceniał swoje szanse na podróż na Mistrzostwa Świata jako niewielkie, choć Chabot ze Stuttgartu wciąż ma nadzieję na podobne powołanie. Ginter dodał: „Pracowałem pod okiem wielu różnych trenerów i nie jestem naiwny, jeśli chodzi o strukturę i zachowania defensywne”.

Jego jedyną słabością jest gra piłką. Jeśli Freiburg sięgnie po trofeum Ligi Europy, powołanie byłoby w pełni uzasadnione.

Ginter odegrał kluczową rolę w tym, że Undav nie mógł zrobić nic przed swoim golem. Napastnik przegrał większość pojedynków, posłał serię niedokładnych podań i zanotował więcej strat niż jakikolwiek inny zawodnik VfB w polu.

Jednak gdy było to najbardziej potrzebne, strzelił. Undav wyrównał z ostrego kąta, pokazując to kliniczne wykończenie, które niedawno sprawiło, że Nagelsmann miał trudności z wyjaśnieniem jego formy. 29-latek może teraz pojechać na Mistrzostwa Świata jako najlepszy strzelec Niemiec, a przy odrobinie szczęścia może uwieńczyć swoją znakomitą kampanię klubowym rekordem.

Jego 24. gol we wszystkich rozgrywkach daje mu 37 punktów, co plasuje go na drugim miejscu w historii VfB, za Mario Gomezem. Undav potrzebuje zaledwie czterech kolejnych udanych akcji bramkowych, aby wyrównać rekord Gomeza z sezonu 2008/09 wynoszący 35 goli i sześć asyst, według Opta.

Mógł zmniejszyć tę stratę natychmiast: po swoim trafieniu trafił w słupek, a pod koniec gry powstrzymał go światowej klasy obroną bramkarz SC Freiburg, Florian Müller, która doprowadziła do dogrywki. W dodatkowym czasie znów przeszkodziła mu poprzeczka, tym razem po strzale Chrisa Führicha, który również trafił w słupek.

W meczu z Bayernem w weekend Undav pozbawił się szansy na zbliżenie się do Gomeza. Po niepotrzebnej potyczce z Nicolasem Capaldo z HSV tydzień wcześniej, Undav otrzymał piątą żółtą kartkę. Opóźnił również rzut karny przeciwko HSV i zmarnował kilka dogodnych okazji.

Cztery mecze ligowe i finał w Berlinie pozostały dla Undava, aby przepisać księgi rekordów – wyczyn, który wzmocniłby również jego pozycję negocjacyjną w staraniach o nowy kontrakt. Doniesienia sugerują, że zabiega o klubowy rekord wynagrodzenia.

Źródło: goal.com

Zobacz również