Reprezentacja Curaçao na nadchodzącym mundialu to historia nie tylko o najmniejszym kraju w historii turnieju, ale także o indywidualnych losach piłkarzy, którzy potrafią zaskoczyć. Jednym z nich jest Joshua Brenet, prawy obrońca, którego droga do reprezentacji była kręta i pełna wyzwań.
Curaçao, z populacją zaledwie 156 tysięcy mieszkańców, jest najmniejszym państwem, jakie kiedykolwiek dotarło do finałów Mistrzostw Świata. Jednak ta statystyka może być nieco myląca, ponieważ 78-letni selekcjoner Dick Advocaat, najstarszy w historii mundialu, ma dostęp do znacznie szerszej puli zawodników z międzynarodowym doświadczeniem. Jako była kolonia, Curaçao pozostaje częścią Królestwa Niderlandów, co sprawia, że wielu mieszkańców i ich potomków osiedliło się w Holandii. To właśnie oni stanowią trzon kadry narodowej, rozpoznawalnej przez FIFA od 2010 roku. Tylko jeden z 26 powołanych zawodników urodził się na samej wyspie – jest nim Tahith Chong, najbardziej rozpoznawalny na arenie międzynarodowej, który kiedyś trafił do Manchesteru United.
Wielu zawodników kadry ma przeszłość w niemieckiej Bundeslidze. Joshua Brenet, który obecnie reprezentuje Curaçao, w 2018 roku przeniósł się z PSV Eindhoven do TSG Hoffenheim za 3,5 miliona euro. Decyzję o jego transferze częściowo podjął obecny trener reprezentacji Niemiec, Julian Nagelsmann. Brenet, trzykrotny mistrz Holandii i reprezentant swojego kraju, w Hoffenheim okazał się jednak sporym rozczarowaniem. Po pominięciu pierwszych ligowych meczów po transferze, opuścił sesję wideo przed pierwszym w historii klubu meczem Ligi Mistrzów przeciwko Szachtarowi Donieck. Nagelsmann, zirytowany jego zachowaniem, wykluczył go ze składu.
Mimo późniejszego wybaczenia ze strony Nagelsmanna, Brenet grał sporadycznie. Kolejni trenerzy również nie dawali mu szans, a Sebastian Hoeneß ostatecznie zdegradował go do rezerw. Powtarzające się problemy dyscyplinarne, w tym chroniczne spóźnienia, nadszarpnęły jego reputację. Dopiero w 2022 roku udało mu się odejść do Twente Enschede na zasadzie wolnego transferu. Tam, mimo dobrej gry na boisku, znów narobił sobie kłopotów poza nim. W styczniu 2023 roku został dwukrotnie złapany na jeździe bez prawa jazdy w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Stracił je już wcześniej, w 2020 roku, po tym, jak został przyłapany na prowadzeniu pojazdu pod wpływem alkoholu.
Sędzia prowadzący sprawę skomentował jego zachowanie, mówiąc: „Wyraźnie nie szanuje autorytetów. Wydaje mi się, że nadal gra w piłkę po otrzymaniu czerwonej kartki”. Brenet został wówczas skazany na miesiąc więzienia w 2024 roku, choć wyrok ten został później zamieniony na prace społeczne. Już wcześniej, w 2021 roku, otrzymał wyrok w zawieszeniu, obejmujący grzywnę i prace społeczne, za przemoc domową. Twente i tak rozwiązało z nim kontrakt.
Po tym grał w Katarze, Szkocji, a następnie w Turcji, by ostatecznie trafić na Mistrzostwa Świata z Curaçao. Mimo gry w młodzieżowych reprezentacjach Holandii, FIFA udzieliła mu specjalnego pozwolenia na grę dla ojczyzny rodziców. Od debiutu w 2024 roku, Brenet strzelił sześć goli w 17 występach. W niedzielę, 32-letni obrońca i jego koledzy z drużyny rozpoczną turniej przeciwko Niemcom, a na ławce trenerskiej rywali zasiądą byli szkoleniowcy Breneta: Julian Nagelsmann i Alfred Schreuder. Joshua Brenet zadebiutował w reprezentacji Curaçao w 2024 roku.