Bayer Leverkusen zmaga się z pytaniami o zasadność swoich kosztownych transferów, a kwota wydana na Malika Tillmana, który miał być gwiazdą, budzi kontrowersje.
Kasper Hjulmand, menedżer Bayeru Leverkusen, zdecydował się postawić na trio nowych nabytków: Malika Tillmana, Equiego Fernandeza i Eliesse Ben Sehira. Łącznie klub zainwestował w nich 92 miliony euro latem ubiegłego roku. Każdy z tych piłkarzy kosztował co najmniej 25 milionów euro, jednak do tej pory żaden z nich nie zachwycił formą. Choć zarząd klubu wielokrotnie podkreśla potrzebę cierpliwości wobec nowych zawodników i zmian pod wodzą nowego trenera, to właśnie gracz, który miał być "gwiazdą" przed startem sezonu, Malik Tillman, podobno sam jej nie posiada.
Czy Tillman to faktycznie następca Wirtza?
Kwota 35 milionów euro, którą Bayer zapłacił PSV Eindhoven za 23-letniego reprezentanta Stanów Zjednoczonych, była rekordowa w historii klubu. Ogromne środki finansowe pojawiły się w kasie klubu między innymi dzięki sprzedaży Floriana Wirtza do Liverpool FC za 125 milionów euro. Zastąpienie kilku kluczowych graczy wymagało od władz klubu skupienia się na pozyskiwaniu młodych, perspektywicznych talentów.
Jednakże, rywale na rynku transferowym szybko dostrzegli determinację i zasobność portfela Bayeru, wiedząc, że klub będzie gotów podnosić stawki, aby pozyskać swoich celów. W ten sposób doszło do transakcji Malika Tillmana za 35 milionów euro. W Holandii, podczas dwuletniego pobytu w PSV, zdobył dwa tytuły mistrzowskie i imponował liczbami, strzelając 16 goli w 34 meczach poprzedniego sezonu. Jego obecny dorobek w Bayerze to zaledwie 41 minut spędzonych na boisku w ostatnich czterech meczach Bundesligi. Klub oczekiwał znacznie więcej od tego ofensywnego pomocnika, którego media okrzyknęły "następcą Wirtza" ze względu na pozycję i wysoką kwotę transferu.
Peter Bosz, trener PSV, jeszcze przed październikowym meczem Ligi Mistrzów sugerował Leverkusen, by „byli cierpliwi wobec Malika, okazywali mu wsparcie i rozmawiali z nim”. Już wtedy było jasne, że szybki sukces dla Tillmana i Bayeru 04 nie jest przesądzony. Długa przerwa po Złotym Pucharze z reprezentacją USA, a następnie kontuzja przed sezonem, sprawiły, że musiał on nadrabiać zaległości w kwestii kondycji, co uniemożliwiło mu natychmiastowy wpływ na grę. Następnie doszło do nagłego odejścia trenera Erika ten Haga, którego zastąpił Kasper Hjulmand. „To nie był dla mnie łatwy początek” – powiedział sam Tillman klubowym mediom Bayeru.
Karierę w Bayernie Monachium rozpoczął w wieku 13 lat, ale mimo siedmiu występów w pierwszej drużynie, nigdy nie przebił się do pierwszego składu. Jego rozwój przyspieszył dopiero podczas pierwszego wypożyczenia do Rangers, gdzie wreszcie zaczął grać na miarę oczekiwań. Drugie wypożyczenie do PSV poprzedziło transfer definitywny za dwanaście milionów euro, podczas gdy Bayern zrezygnował z jego wykupu, tłumacząc to dużą głębią składu w ataku. Po udanym okresie w Eindhoven, teraz zmaga się z trudnym pierwszym pełnym sezonem w Bundeslidze. „Kiedy rzeczy nie idą dobrze, jestem bardzo samokrytyczny. Mam tendencję do tłumienia wszystkiego w sobie” – przyznał szczerze.
Sytuacja ta podobno już generuje frustrację u Tillmana. Według doniesień Sport Bild, jest on „emocjonalnie odłączony” i już rozmawiał o swojej sytuacji z dyrektorem sportowym Bayeru, Simonem Rolfesem. Mimo że jego kontrakt obowiązuje do 2030 roku, rozważa on szybkie odejście. Decyzja ta zależy częściowo od możliwości awansu Bayeru do Ligi Mistrzów i od tego, czy trener Hjulmand pozostanie w klubie po tym sezonie. Jeśli pojawi się nowy szkoleniowiec, który będzie potrzebował czasu na zintegrowanie zespołu, Tillman może być gotów zostać i walczyć o swoje miejsce.
Jeśli jednak odejdzie, jest mało prawdopodobne, aby spowodowało to poważne straty dla "Werkself". Według doniesień, trzy zamożne kluby z Premier League – Brentford, Fulham i Bournemouth – są zainteresowane Tillmannem i podobno gotowe zainwestować 35 milionów euro, które Bayer za niego zapłacił. Poszukiwania "następcy Wirtza" musiałyby wówczas rozpocząć się od nowa dla Leverkusen.


