Wszystkie aktualności

Anglia remisuje z Ghaną: Kane zawodzi, Bellingham i Gordon w cieniu

24 czerwca 2026 04:30 2 godz. temu

Angielscy kibice mogli spodziewać się czegoś więcej niż bezbramkowy remis z Ghaną. Harry Kane zaliczył słaby występ, podobnie jak Jude Bellingham i Anthony Gordon.

TITLE: Anglia remisuje z Ghaną: Kane zawodzi, Bellingham i Gordon w cieniu EXCERPT: Angielscy kibice mogli spodziewać się czegoś więcej niż bezbramkowy remis z Ghaną. Harry Kane zaliczył słaby występ, podobnie jak Jude Bellingham i Anthony Gordon.

Reprezentacja Anglii nie zachwyciła podczas meczu z Ghaną, remisując 0:0. Mimo przewagi w posiadaniu piłki, "Trzy Lwy" miały problem ze stworzeniem dogodnych sytuacji, a gwiazdy takie jak Harry Kane, Jude Bellingham czy Anthony Gordon nie błysnęły formą.

Niewykorzystane szanse i brak polotu

Anglicy dominowali w pierwszej połowie, kontrolując posiadanie piłki i teren gry, jednak próżno było szukać klarownych okazji do zdobycia bramki. Declan Rice posłał rzut wolny nad poprzeczką, a Harry Kane miał zablokowany strzał, ale przez całe pierwsze 45 minut nie oddali ani jednego celnego uderzenia. Sytuacja nieco się zmieniła po przerwie, gdy Anthony Gordon i Kane zmusili Benjamina Asare do prostych interwencji. Mimo wprowadzonych z ławki graczy takich jak Bukayo Saka czy Morgan Rogers, Anglicy wciąż mieli problem z przełamaniem defensywy Ghany. Wszystko zmieniło się w ostatnich pięciu minutach, kiedy to Saka wypracował sobie sytuację, a jego strzał obronił Asare. Następnie Nico O'Reilly trafił głową w poprzeczkę, a Kane zdołał jedynie posłać odbitą piłkę wysoko nad bramką.

W bramce Anglii niewiele się działo. Bramkarz był nieco szczęśliwy, gdy w drugiej połowie zderzył się z rywalem po wyjściu z bramki. Dośrodkowania w pole karne brakowało pewności, ale w obronie radził sobie całkiem nieźle przeciwko Semenyo. W obronie nie popełnił błędów, choć miał niewiele do roboty poza utrzymywaniem piłki w ruchu. W końcówce jego późny strzał głową został wybity z linii bramkowej. Na pozycji lewego obrońcy pojawił się niespodziewanie, ale poradził sobie dobrze, zwłaszcza w defensywie. Został zmieniony nieco po godzinie gry. W środku pola brakowało mu siły fizycznej i kreatywności do rozegrania piłki z głębi pola. Zmarnował też kilka okazji do strzałów głową. Był daleki od swojej najlepszej formy, choć na początku dobrze współpracował z Gordonem. Błędy zaczęły się pojawiać, a żółta kartka ograniczyła jego wpływ na grę w obronie, podczas gdy jego rzuty wolne były nieprzewidywalne. W niektórych momentach próbował wbiegać za plecy Kane'a i wykonywał kilka mocnych wślizgów, ale przez długie okresy gry wypadał z rytmu. Na początku starał się wprowadzić trochę szybkości do ataków Anglii, ale zbyt często wracał, gdy miał przed sobą rywala. Przejście na lewą stronę w drugiej połowie niewiele zmieniło.

Nie można go winić za brak wielu sytuacji, zważywszy na brak dobrych podań, ale był po prostu zbyt mało zaangażowany. Miał ogromną szansę na wygranie meczu w końcówce, ale zamiast strzelić do pustej bramki, posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Miał więcej kontaktu z piłką niż w meczu z Chorwacją, ale nie potrafił stworzyć zbyt wiele, a do tego kilkukrotnie zawinił w obronie. Został zmieniony przed przerwą w drugiej połowie. Był bardzo żywy po zastąpieniu Gordona i zmusił Asare do najlepszej interwencji meczu strzałem zza pola karnego. Miał pecha, że jego późny strzał głową trafił w poprzeczkę. Udane dryblingi po zastąpieniu Bellinghama. Miał zaledwie 20 minut na boisku i nie pokazał nic godnego uwagi. Wszedł na ostatnie 10 minut i wyglądał obiecująco, mimo że popełnił kilka fauli.

Jego zespół nie wykazał się wystarczającą intensywnością, by przebić się przez niski blok obronny Ghany, a on sam mógł być bardziej proaktywny w swoich zmianach. Jest wiele do przemyślenia dla niemieckiego szkoleniowca na przyszłość.

Źródło: goal.com

Zobacz również