Niespodziewany zwrot akcji na rynku trenerskim! Xabi Alonso, ceniony taktyk, zdaje się uchylać rąbka tajemnicy odnośnie swojej przyszłości, publikując w mediach społecznościowych post, który natychmiast wzbudził ogromne zainteresowanie. Czyżbyśmy byli świadkami oficjalnego potwierdzenia jego przenosin do londyńskiej Chelsea?
W niedzielny poranek na oficjalnym koncie Xabiego Alonso pojawił się wpis, który można uznać za znaczący sygnał. Były szkoleniowiec Bayeru Leverkusen i Realu Madryt udostępnił post informujący: „Xabi Alonso, na skraju zostania trenerem Chelsea”, linkując do materiału hiszpańskiego portalu Marca, który szczegółowo opisywał jego potencjalne przenosiny do Londynu. Ten wpis, który został później usunięty, pojawia się w momencie nasilonych spekulacji o porozumieniu między klubem a 44-letnim szkoleniowcem. Po zwolnieniu Liama Roseniora w kwietniu, Chelsea intensywnie poszukiwała głośnego następcy, a aktywność Alonso w mediach społecznościowych niemalże potwierdza, że poszukiwania dobiegły końca.
Już w sobotni wieczór pojawiły się doniesienia, że Chelsea pozyskała swojego priorytetowego kandydata na stanowisko trenera, osiągając pełne porozumienie w sprawie czteroletniego kontraktu. Hiszpan był widziany w Londynie w ubiegłym tygodniu, gdzie odbył rozmowy twarzą w twarz z przedstawicielami klubu. Tam podobno przyjął wyzwanie odwrócenia losów klubu po trudnym sezonie. Alonso pozostawał bez pracy od stycznia, kiedy zakończył się jego siedmiomiesięczny pobyt w Realu Madryt.
Podczas pracy w Madrycie, Alonso wygrał 24 z 34 rozegranych meczów, choć prezydent Florentino Perez ostatecznie zdecydował się na zmianę. Pomimo przedwczesnego odejścia, jego reputacja w Europie pozostaje nienaruszona, co jest efektem jego historycznych osiągnięć w Niemczech. Przed objęciem stołka w stolicy Hiszpanii, Alonso poprowadził Leverkusen do jednego z najbardziej niezwykłych sezonów we współczesnej historii futbolu. Doprowadził ten niemiecki zespół do niepokonanego mistrzostwa Bundesligi w sezonie 2023-24, zdobywając również Puchar Niemiec DFB-Pokal i docierając do finału Ligi Europy. To właśnie to osiągnięcie przekonało właścicieli Chelsea, że jest on odpowiednim człowiekiem do tego zadania.
W Realu Madryt jego statystyki były równie imponujące, pomimo nagłego odejścia. Te 24 zwycięstwa pomogły utrzymać Los Blancos w walce o tytuł La Liga i awansować w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Szefowie Chelsea liczą na tę mentalność zwycięzcy, aby zakończyć krajową posuchę trofeów, która trwa już osiem sezonów. Wiadomość o prawdopodobnym przybyciu Alonso następuje po rozczarowującym zakończeniu sezonu dla tymczasowego trenera Caluma McFarlane'a. Chelsea przegrała 1:0 z Manchesterem City w finale Pucharu Anglii w sobotę, a zwycięskiego gola strzelił Antoine Semenyo. Po meczu McFarlane wyraził swoje rozczarowanie sędziowaniem, stwierdzając: „Myślałem, że to było wyrównane spotkanie, obie drużyny miały momenty kontroli, obie drużyny miały impet w różnych momentach. Dwie naprawdę dobre drużyny, mam ogromny szacunek dla Manchesteru City i tego, co osiągnęli przez okres sukcesów, więc najpierw gratulacje dla nich.” Odnosząc się do sytuacji z rzutami karnymi, McFarlane dodał: „Rozczarowujący wynik, ale bardzo wyrównany mecz. Jeśli chodzi o incydenty z rzutami karnymi, myślę, że to trudne decyzje, ale dla mnie zderzenie Jorrela Hato i [Abdukodira] Khusanova w polu karnym to karny, Jorrel jest z przodu i jest to zderzenie z tyłu, jeśli to byłoby gdziekolwiek indziej na boisku, byłoby to przewinienie. Bardzo podobne do zeszłego tygodnia w Liverpoolu z Joao Pedro i [Jeremie] Frimpongiem, powiedziałem to samo, myślałem, że to też był karny, więc czasami się je dostaje, czasami nie.”


