Wszystkie aktualności

Wayne Rooney krytykuje pożegnalne honory dla gwiazd Man City

25 maja 2026 08:30 1 godz. temu
Wayne Rooney krytykuje pożegnalne honory dla gwiazd Man City
Źródło: goal.com

Wayne Rooney ostro skrytykował honorowe szpalery dla Bernardo Silvy i Johna Stonesa podczas meczu z Aston Villą, nazywając je nieodpowiednimi.

Wayne Rooney nie owijał w bawełnę, komentując sytuację, która miała miejsce podczas meczu Manchesteru City z Aston Villą. Widok szpalerów honorowych dla Bernardo Silvy i Johna Stonesa, gdy schodzili z boiska w drugiej połowie, wywołał u niego silne emocje.

Pożegnania w trakcie gry? Rooney jest oburzony

Były kapitan reprezentacji Anglii wyraził swoje rozczarowanie w rozmowie z BBC Match of the Day. „To niesamowite," mówił Rooney. „Widziałem już kilka takich rzeczy w tym sezonie i po prostu jest mi przykro, że pewne rzeczy dzieją się w piłce nożnej. Bernardo Silva i John Stones byli niesamowici dla Manchesteru City i zasłużyli na to, ale zróbcie to po meczu. Gdybym był w drużynie Aston Villi, byłbym wściekły."

Sytuacja miała miejsce, gdy Silva opuszczał murawę przed godziną gry przy wyrównanym wyniku. Kilkanaście minut później podobne pożegnanie spotkało Stonesa. Krytycy wskazują, że takie gesty mogą podważać integralność Premier League, zwłaszcza że Aston Villa wciąż walczyła o europejskie puchary. Alan Shearer, były napastnik Newcastle United, podzielił zdanie Rooneya, przyznając, że był zaskoczony zgodą Aston Villi na udział w takich ceremoniach. „Byłem zaskoczony, że Villa zgodziła się na to, zwłaszcza z tak dużą ilością czasu do końca," zauważył Shearer. „Mam na myśli, zostało pół godziny, niewiele ponad pół godziny do końca przy jednej z tych zmian, więc tak, jestem po stronie Wayne'a. Nie jestem wielkim fanem tego, gdy mecz wciąż trwa."

Mecz ten był końcem pewnej ery dla Manchesteru City, naznaczonej dziesięcioletnią kadencją Pepa Guardioli. Mimo radosnej atmosfery, goście popsuł celebrację, dwukrotnie trafiając do siatki i zapewniając sobie zwycięstwo 2:1. Wynik okazał się jednak drugorzędny wobec emocji panujących w boksie technicznym gospodarzy, gdy legendarny trener żegnał się z Manchesterem. Guardiola przyznał po meczu, że był „bardzo zmęczony" i popłakał się, wspominając więzi, które zbudował od 2016 roku. Przyznał, że reakcja graczy na odejścia Silvy i Stonesa złamała jego spokój, podkreślając głęboką więź w zespole.

Podczas gdy City skupiało się na swoich ikonach, Aston Villa wykazała się profesjonalizmem, zdobywając zwycięstwo, które wpłynęło na końcowe rozstawienie. Choć mieli już zapewnione miejsce w Lidze Mistrzów, wygrana pozwoliła im awansować na czwarte miejsce przed Liverpoolem, co miało znaczący wpływ na współczynniki krajowe i pomogło Sportingowi CP ominąć rundy kwalifikacyjne. Porażka była rzadkim potknięciem dla City w dniu, w którym celebrowano 20 głównych trofeów zdobytych pod wodzą Guardioli. Antoine Semenyo początkowo dał gospodarzom prowadzenie, ale brak intensywności podczas pożegnalnych zmian pozwolił Aston Villi przejąć kontrolę. W miarę jak kurz opada po erze Guardioli, debata na temat tego, jak należycie honorować legendy odchodzące z klubu, nie kompromitując ducha rywalizacji, zapowiada się na długą.

Ollie Watkins strzelił dwa gole dla Aston Villi w tym spotkaniu.

Źródło: goal.com

Zobacz również