Wszystkie aktualności

USA kontra Kanada: Sentnor bohaterką zwycięstwa

5 marca 2026 04:30 2 godz. temu
USA kontra Kanada: Sentnor bohaterką zwycięstwa
Źródło: goal.com

Decydujący gol Ally Sentnor zapewnił reprezentacji USA zwycięstwo nad Kanadą w zaciętym meczu, potwierdzając historyczną rywalizację między drużynami.

W deszczowy wieczór w Columbus, Ohio, rozegrał się kolejny rozdział w długiej i pełnej emocji historii rywalizacji między kobiecymi reprezentacjami USA i Kanady. Mecz, który zakończył się zwycięstwem Amerykanek, przyniósł kibicom wiele wrażeń, a o losach spotkania zadecydowała błyskotliwa akcja młodej gwiazdy.

Zacięta walka od pierwszej minuty

Starcie między USA a Kanadą to bez wątpienia jedno z najbardziej elektryzujących wydarzeń w świecie kobiecej piłki nożnej. Tym razem obie ekipy spotkały się po raz 68. w swojej historii, a bilans dotychczasowych pojedynków zdecydowanie przemawia na korzyść Amerykanek, które odniosły 54 zwycięstwa, przy 4 remisach i 9 porażkach. Trenerka USA, Emma Hayes, w obliczu tak znaczącej rywalizacji, postawiła na doświadczony skład, którego średnia liczba występów w reprezentacji wynosiła 47,3. Na czele tej grupy stała Rose Lavelle, legitymująca się imponującą liczbą 117 meczów.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Choć reprezentacja USA stworzyła sobie więcej okazji do zdobycia bramki, brakowało jej skuteczności w finalnej fazie akcji. Po przerwie Sam Coffey podkreślała potrzebę większej precyzji: „Myślę, że musimy być bardziej kliniczni w ostatniej tercji boiska i grać bardziej ofensywnie,” mówiła. „Myślę, że jest dobrze, ale druga połowa musi być świetna.” Amerykanki dominowały w posiadaniu piłki, ograniczając Kanadyjki do zaledwie trzech strzałów.

Ally Sentnor bohaterką spotkania

Decydująca akcja miała miejsce w 54. minucie. Rose Lavelle wykonała rzut rożny tuż przed polem karnym. Bramkarka Kanady, Kailen Sheridan, śledziła tor lotu piłki, ale Ally Sentnor opanowała wysokie podanie i precyzyjnym strzałem lewą nogą pokonała golkipera. To właśnie ten gol okazał się kluczowy, pozwalając Amerykankom przejąć kontrolę nad dalszym przebiegiem meczu.

Po meczu Sentnor podkreślała znaczenie takich spotkań: „Naszym celem było po prostu wygranie tego meczu,” powiedziała. „To są mecze, których chcemy. Chcemy silnej konkurencji z przeciwnikami, z którymi będziemy grać w przyszłości. Nie chcieliśmy łatwego zwycięstwa. Chcieliśmy, żeby było ciasno, abyśmy mogli pracować nad rzeczami, które musimy poprawić.” Ostatecznie USA oddało 16 strzałów, podczas gdy Kanada zanotowała ich sześć.

Phallon Tullis-Joyce, mimo początkowych nerwów, zanotowała czyste konto, zaliczając kilka ważnych interwencji. Emily Sonnett i Naomi Girma tworzyły solidny blok defensywny, praktycznie nie dopuszczając rywalek do groźnych sytuacji. Emily Fox swoją grą na boku boiska otwierała przestrzeń dla pomocniczek, a Gisele Thompson, mimo niewielkich rozmiarów, imponowała przewidywaniem i czytaniem gry. Coffey jako kotwica środka pola wspierała zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Claire Hutton, choć czasem nieco zagubiona w szybszym tempie gry, również wniosła swój wkład. Ally Thompson kilkukrotnie pokazała swoje umiejętności indywidualne, choć mogła stworzyć więcej sytuacji bramkowych. Trinity Rodman, po kontuzji, starała się odnaleźć rytm, jednak była szczelnie kryta. Ashley Heaps i Lily Yohannes wprowadziły spokój do środka pola po wejściu na boisko. Mallory Shaw pojawiła się na boisku pod koniec meczu, ale nie zdołała znacząco wpłynąć na grę. Trenerka Emma Hayes zasłużyła na pochwałę za przygotowanie taktyczne, które zapewniło szczelną defensywę i skuteczne naciski na rywalki.

Reprezentacja USA w historii rywalizacji z Kanadą zanotowała 54 zwycięstwa.

Źródło: goal.com

Zobacz również