Przed decydującym starciem z Australią na Mistrzostwach Świata, reprezentacja Stanów Zjednoczonych stoi w obliczu medialnej nawałnicy wywołanej przez słowa byłego gracza. To właśnie jeden termin stał się osią tygodnia poprzedzającego ten ważny mecz, podsycając atmosferę rywalizacji i "my kontra oni".
Słowa, które rozgrzewają atmosferę
Australijska prasa szybko podchwyciła jedno słowo, które zdefiniowało budowanie napięcia przed tym spotkaniem. Legendy australijskiej piłki nie omieszkały wykorzystać okazji, by rzucić rękawicę amerykańskiej drużynie. Harry Kewell sugerował porównanie swojej "złotej generacji" z amerykańską, a Landon Donovan nazwał trenera Australii, Tony'ego Popovica, "zarozumiałym". Nawet australijski bramkarz, Matt Ryan, dorzucił swoje trzy grosze w typowo australijskim stylu, twierdząc, że żadne słowo nie przejdzie obok niego. Wobec tej medialnej burzy, gwiazdy amerykańskiej reprezentacji musiały odpowiadać na te zaczepki. Tim Weah kręci tylko głową i przewraca oczami, podkreślając lekcję, którą wyniósł dawno temu: na tym poziomie nie ma łatwych meczów, a w tygodniu mundialu nie warto wdawać się w potyczki słowne.
"Jednym z moich tematów przewodnich jest szacunek dla przeciwnika," powiedział Weah. "Więc wszystkie te rozmowy to dla mnie po prostu bzdury. Jeśli spojrzeć na drużynę Australii – to młody zespół, który ma mnóstwo walki, determinacji i głodu sukcesu, tak jak my, więc szanujemy ich tak samo, jak szanujemy każdego innego przeciwnika. Myślę, że to będzie wspaniały mecz. Nie wiem, co próbuje zrobić media, ale my patrzymy na szerszy obraz."
Niezależnie od tego, czy Weah tego chce, czy nie, medialna batalia jest częścią piątkowego meczu. Podobnie jak pewna historia z niedalekiej przeszłości. Jakby napięcia między obiema stronami było mało, obie drużyny będą również pamiętać jesienny mecz towarzyski, który wymknął się spod kontroli. Twarde faule, fizyczne starcia, a nawet kontuzja Christiana Pulisica – niedawny mecz towarzyski wyznaczył ton, który został tylko spotęgowany przez komentatorów medialnych w miesiącach, które nastąpiły.
Lekcje z przeszłości i mentalność "Ameryka jest taka"
Więc jakie jest nastawienie amerykańskiej reprezentacji na kilka dni przed takim starciem? Pełne szacunku, ale i gotowe do walki. Australia buduje ten mecz jako bitwę, na dobre i na złe, a amerykańscy gracze twierdzą, że mogą i będą na to gotowi.
"Jesteśmy Ameryką, nie dajemy sobie w kaszę dmuchać," powiedział pomocnik Sebastian Berhalter. "I myślę, że to coś, co [Mauricio Pochettino] naprawdę zaszczepił. Mimo że jest Argentyńczykiem, ma ten sposób myślenia: 'Słuchajcie, tak to robimy i kim jesteśmy'. Oto, o co chodzi w Ameryce."
W tej chwili ten tydzień mundialu kręci się wokół wszystkich rozmów poza obozem drużyny, nawet jeśli ci w środku starają się ich unikać. Mistrzostwa świata są zawsze nieprzewidywalne, ale niewielu mogło przypuszczać, że Mike Grella, spośród wszystkich, stanie się najbardziej znienawidzoną postacią w Australii w tym tygodniu. Wszystko zaczęło się od grudniowego losowania grup mundialu. Po tym losowaniu Grella uznał Australię za łatwego przeciwnika dla USA, mówiąc o "łatwym punkcie", co natychmiast wzbudziło gniew australijskich mediów. Spośród drużyn z drugiego koszyka, Australia była najniżej notowana, dlatego Amerykanie mieli powody do zadowolenia. Australia również miała powody do uśmiechu, unikając takich drużyn jak Hiszpania, Argentyna i Francja, trafiając na trzecią najniżej notowaną drużynę z pierwszego koszyka.
Podczas gdy Grella cieszył się z pary z Australią, amerykańskie media również skupiły się na reakcji australijskiego trenera Popovica, który nie wydawał się niezadowolony z grupy swojej drużyny biorąc pod uwagę okoliczności. Landon Donovan na swoim podcaście po losowaniu stwierdził, że wywiad z australijskim trenerem był bardzo interesujący, ponieważ większość trenerów mówi typowe frazy o trudnym losowaniu, podczas gdy Popovic wyraził satysfakcję, co wywołało w nim chęć gry przeciwko nim. Donovan nie jest jedyną legendą, która włączyła się do tej dyskusji. Australijska ikona, Kewell, wykorzystał okazję, by zaatakować USA, twierdząc, że Amerykanie zachowują się jak nieprawdopodobna nacja piłkarska, dodając, że starcie ich "złotej generacji" z australijską nie byłoby nawet konkurencją. Zapytany o Grellę, Kewell stwierdził, że go nie zna. Grella z kolei podtrzymał swoje komentarze, pytając, co piją w Australii, skoro nie mają szans na osiągnięcie czegoś na mundialu.
W miarę jak te wszystkie wydarzenia rozgrywały się w mediach, piłkarze amerykańskiej reprezentacji musieli odpowiadać za komentarze ekspertów. Ich odpowiedź była zazwyczaj taka sama: nie reprezentują oni uczuć amerykańskiej drużyny, zwłaszcza po pierwszym meczu Australii. Chociaż w pierwszych dniach mundialu wiele rozmów skupiało się na USA, zarówno jako gospodarzach, jak i drużynie, dzień po zwycięstwie USA 4-1 nad Paragwajem, Australijczycy dali wyraźny sygnał, że nie można ich lekceważyć. Gwiazda Turcji, Hakan Calhanoglu, przed meczem z Australią zapowiedział, że jego drużyna "zdominuje" rywala, czego później żałował. Turcja miała posiadanie piłki, ale Australia zdobyła bramki, wygrywając 2-0. Zdobywca bramki, Nestory Irankunda, powiedział po meczu, że ludzie mogą mówić, co chcą, ale jeśli nie potrafią tego udowodnić na boisku, to rozmowa nie ma sensu. Dodał, że te słowa dały im "ogień w brzuchu" i zirytowały kilku graczy, ale tak naprawdę nie obchodzi ich, co mówią inni.
Amerykańska reprezentacja jest zdeterminowana, by nie popełnić tego samego błędu co Turcja. USA mogą mieć piłkę i dominować w grze, ale to nie zagwarantuje im wyniku. Dlatego podkreślają znaczenie zachowania spokoju, zarówno przed, jak i w trakcie meczu. "Widzieliście, co stało się z Turcją," powiedział Berhalter. "Mieli trudności z ich przełamaniem i byli naprawdę dobrzy. Podoba mi się ich defensywa. Dali z siebie wszystko i to zadziałało. To będzie świetny mecz i wiadomo, że będą walczyć." Jeśli USA nie dowiedziały się tego z meczu z Turcją, to wiedzą to z jesieni, kiedy zmierzyły się z tą samą australijską drużyną w jednym z najtrudniejszych meczów w tym cyklu.
Podczas przerwy w tym październikowym meczu towarzyskim, zawodnicy mówią, że Pochettino dał z siebie wszystko. USA odrobiły jedną bramkę dzięki Haji Wrightowi, doprowadzając do remisu 1-1, ale Pochettino nie był zadowolony. Australia narzuciła intensywność, a USA nie potrafiło jej dorównać. Pulisic utykał w drodze do szatni w połowie pierwszej połowy po twardym faulu, który pozostał stosunkowo bezkarny zarówno ze strony sędziego, jak i całej drużyny USA. Według Pochettino, nie dało się tego usprawiedliwić, dlatego podczas przerwy dał drużynie wycisk. Konsekwencje tej rozmowy pomogły popchnąć USA do miejsca, w