Początek sezonu dla Tottenhamu okazał się bolesnym rozczarowaniem, gdy drużyna przegrała 3:0 z Brentford. Ta porażka stanowiła zimny prysznic dla zespołu, który latem przeszedł znaczące inwestycje. Pomimo wyniku, Tonali szybko stanął w obronie swojego trenera i wizji wdrażanej w Londynie Północnym.
Długoterminowa wizja ponad jednorazową klęską
Włoski pomocnik podkreślił, że transformacja składu to proces wymagający cierpliwości zarówno od kibiców, jak i zarządu. „Daje nam bardzo wiele – nie tylko mnie, ale wszystkim zawodnikom. On wie, że to będzie długi proces, ale jest w 100% pozytywny. Kocha nas i odbudowuje duszę, która nieco się kruszyła w ostatnich sezonach. Jest pozytywny zarówno co do naszych umiejętności, jak i co do tego, jakimi jesteśmy ludźmi. Jesteśmy istotami ludzkimi, a on stopniowo odbudowuje ducha, który nieco się załamał przez ostatnie dwa sezony” – powiedział Tonali w rozmowie ze Sky Sport. Individuální výkony byly pod drobnohledem, a velká část kritiky dopadla na Tonaliego, který přišel za obrovskou částku 100 milionů liber, aby poskytl vedení a kontrolu v záloze. Bývalý hráč Newcastlu se však snažil ovlivnit průběh hry, často působil osaměle, zatímco záloha Brentfordu ho obklopila. Nedostatek souladu mezi novými posilami byl zřejmý, jelikož Andrew Robertson, Marcos Senesi a Jan Paul van Hecke zažili těžké debutové zápasy vedle italské hvězdy.
„To trudne, bo przegraliśmy, ale wspaniale jest widzieć, że wszystkim zależy, że wszyscy są na tej samej stronie. Teraz musimy po prostu pracować; jedyne, co możemy zrobić, to pozostać zjednoczeni” – dodał Tonali. Sam mecz był jednostronnym widowiskiem, w którym intensywność Brentford okazała się zbyt duża dla ospałego zespołu Spurs. Brentford szybko przejął kontrolę dzięki Keane Lewis-Potterowi i nigdy nie spoglądał wstecz, ujawniając słabości w obronie, które nękały Tottenham w ostatnich latach. De Zerbi przyznał, że jego zespół był gorszy w niemal każdym aspekcie, wskazując na kondycję fizyczną jako główną przeszkodę. Trener zauważył, że wielu kluczowych graczy nie było jeszcze w optymalnej formie po udziale w Mistrzostwach Świata lub późnym przybyciu w trakcie okna transferowego.
„Zły mecz. Przegraliśmy i odczuliśmy różnicę w pojedynkach. To był klucz tej gry. Nie walczyliśmy we właściwy sposób. Może należą im się pochwały, bo to jest najlepsza jakość Brentfordu” – powiedział De Zerbi dla BBC Sport's Match of the Day. „Nasza kondycja fizyczna nie była na odpowiednim poziomie u wszystkich zawodników, ponieważ wielu przybyło później po Mistrzostwach Świata i było wielu nowych zawodników w składzie i pierwszym składzie. Ale musimy lepiej przeanalizować ten mecz, ponieważ nie możemy grać w ten sposób w tego typu meczu.” Wyzwaniem dla De Zerbiego jest teraz zapewnienie, aby ten wynik nie przerodził się w szerszy kryzys pewności siebie. Tottenham zajmował 17. miejsce w Premier League w każdym z ostatnich dwóch sezonów, a „mentalność przegranych”, która nękała jego poprzedników, pozostaje znaczącą przeszkodą. De Zerbi uznał skalę stojącego przed nim zadania: „Jestem zaskoczony wynikiem i występem. Wiedziałem, że nie jesteśmy w odpowiedniej kondycji. Nie możemy szukać wymówki. Przepraszam za wynik i występ. Zaczynamy nowy projekt i nie mogliśmy znaleźć podstaw.”


