Wszystkie aktualności

Espi bohaterem w debiucie Mourinho! Real Madryt wygrywa w ostatniej chwili

23 sierpnia 2026 06:30 1 godz. temu
Espi bohaterem w debiucie Mourinho! Real Madryt wygrywa w ostatniej chwili
Źródło: goal.com

Carlos Espi strzelił decydującą bramkę w doliczonym czasie gry, dając Jose Mourinho zwycięstwo w jego powrotnym meczu na ławce Realu Madryt.

Wielki powrót "The Special One" na ławkę trenerską Realu Madryt rozpoczął się od dramatycznego zwycięstwa! Carlos Espi, debiutant, okazał się bohaterem, zapewniając swojej drużynie cenne trzy punkty w meczu, który do ostatnich chwil trzymał w napięciu.

Początek spotkania na RCDE Stadium zapowiadał się znakomicie dla przyjezdnych. Już w dziewiątej minucie Jude Bellingham, wykorzystując precyzyjne dośrodkowanie z rzutu wolnego od Ardy Gulera, celnym strzałem głową otworzył wynik. Espanyol, wyraźnie przytłoczony intensywnością pressingu madryckiej drużyny, zdołał jednak niemal odpowiedzieć. Clemens Riedel potężnym uderzeniem z dystansu zmusił Thibauta Courtoisa do efektownej interwencji. Mimo początkowej przewagi "Królewskich", gospodarze stopniowo odnajdywali swój rytm gry, czego efektem była wyrównująca bramka w 30. minucie. Javi Hernandez popisał się indywidualną akcją, przedarł się w pole karne i dograł do Alexa Calatravy, który pewnym strzałem pokonał bramkarza. Real Madryt miał problemy z odzyskaniem kontroli nad meczem po straconej bramce, a przed przerwą byli bliscy straty kolejnego gola, gdy Roberto Fernandez zmarnował dogodną sytuację strzałem głową z bliskiej odległości. Kylian Mbappe, debiutujący w lidze pod wodzą Mourinho, napotkał na solidnie grającego Marko Dmitrovica. Serbski golkiper znakomicie interweniował, broniąc strzały Francuza.

Mourinho szukał impulsu w zmianach, wprowadzając na boisko rekordowego transferu, Yana Diomande. Ta decyzja niemal natychmiast przyniosła efekt, gdy po rykoszecie piłka trafiła do Federico Valverde, którego mocny strzał otarł się o zewnętrzną część słupka. Nadal to Bellingham stanowił największe zagrożenie, jego kolejny strzał głową po rzucie rożnym Gulera trafił w poprzeczkę. Kilka minut przed końcem, akcja Mbappe zakończyła się niecelnym uderzeniem, które nie stworzyło realnego zagrożenia. W momencie, gdy wydawało się, że Espanyol utrzyma cenny remis, na scenę wkroczył zmiennik. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry, Espi dopadł do piłki po zamieszaniu w polu karnym, gdzie walczył Mbappe, i skierował ją do siatki, zapewniając zwycięstwo swojej drużynie.

To zwycięstwo oznacza, że Real Madryt uniknął porażki w pierwszym meczu ligowym od 18 sezonów z rzędu. Dla Mourinho, to kolejna, siódma z rzędu wygrana w meczu debiutanckim. Choć styl gry mógł jeszcze nie zachwycać, a integracja nowych zawodników wymaga pracy, "The Special One" po raz kolejny udowodnił, że potrafi wygrywać w ostatnich minutach.

Źródło: goal.com

Zobacz również