Thiago Silva, ikona futbolu, ponownie znalazł się na ustach wszystkich. Po decyzji o nieprzedłużaniu kontraktu z FC Porto, otwiera się przed nim możliwość powrotu do klubu, który ukształtował jego legendę – AC Milan.
Sensacyjne Włochy czy spokojna emerytura?
Po kilku miesiącach spędzonych w barwach FC Porto, gdzie w styczniu rozpoczął swój drugi etap kariery, Thiago Silva podjął decyzję o rozstaniu z portugalskim klubem. Choć istniała opcja automatycznego przedłużenia kontraktu o rok, 41-letni Brazylijczyk postanowił szukać nowych wyzwań. Jak donosi ESPN, na stole leży już formalna propozycja od AC Milan. Rossoneri oferują mu roczny kontrakt, który obowiązywałby do czerwca 2027 roku. To kusząca perspektywa dla weterana, by efektownie zakończyć bogatą karierę na San Siro, gdzie w latach 2009-2012 zyskał status jednego z najlepszych obrońców świata, zdobywając między innymi Scudetto w 2011 roku.
Szala goryczy może przechylić się na korzyść Milanu dzięki bliskiej przyjaźni Silvy ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Szwed, obecnie pełniący rolę doradcy i postaci z kręgu dyrektorskiego włoskiego giganta, grał z Thiago w Mediolanie i Paryżu. Ich ponowne spotkanie, choć w innej roli, może okazać się nieodparte dla Brazylijczyka.
Jednakże, Silva rozważa również całkowite zakończenie kariery piłkarskiej i skupienie się na przyszłości w roli trenera. Już teraz pojawiają się konkretne ścieżki kariery po boisku. Jedną z nich jest powrót do Londynu. Jak informuje ESPN, Silva otrzymał otwarte zaproszenie do dołączenia do sztabu szkoleniowego Chelsea, gdzie spędził cztery udane sezony i zdobył Ligę Mistrzów. Chce dokończyć kursy trenerskie w Anglii, a rola w strukturach The Blues pozostaje poważną alternatywą dla kolejnego sezonu na murawie.
W minionych miesiącach w Porto, Thiago Silva rozegrał 14 meczów we wszystkich rozgrywkach, spędzając na boisku 1084 minuty i przyczyniając się do zdobycia mistrzostwa Portugalii.
W swoim pożegnalnym oświadczeniu dla mediów klubu, 41-latek wyraził dumę z osiągnięć. „Fani FC Porto na zawsze mnie naznaczą, i mam nadzieję, że ja ich również. Patrzę wstecz i widzę niesamowite chwile, które przeżyliśmy, a ten tytuł był dla rodziny Porto, która tak bardzo na niego zasłużyła. Mistrz powrócił” – powiedział, dodając, że odchodzi z Porto „bardzo usatysfakcjonowany”. „Zostawiłem swój obraz na ścianie, i to zapisze się w historii jako jeden z głównych tytułów mojej kariery. To nie jest do widzenia, to do zobaczenia później.”
Thiago Silva zakończył kontrakt z Porto, a jego przyszłość, czy to na boisku w Mediolanie, czy w roli trenera w Londynie, wciąż pozostaje otwarta.


