Wielki finał Ligi Mistrzów zbliża się wielkimi krokami, a Paris Saint-Germain staje przed kolejnym wyzwaniem. Na boisku Puskas Arena 30 maja zmierzą się z Arsenalem, a nastroje w drużynie są pełne respektu, ale i determinacji. Młody Warren Zaire-Emery, który w tym sezonie udowodnił swoją wartość, wielokrotnie występując nawet na prawej obronie, doskonale zdaje sobie sprawę z siły zespołu Mikela Artety.
Strach przed każdym rywalem kluczem do zwycięstwa
„Myślę, że na tym poziomie musimy obawiać się każdego” – powiedział Zaire-Emery dziennikarzom na kampusie PSG. „Mają bardzo mocną drużynę, widzieliśmy to, są mistrzami Premier League. Będziemy musieli być skoncentrowani i minimalizować wszystkie drobne błędy. To one zadecydują.” Dotarcie do drugiego z rzędu finału Ligi Mistrzów to powód do dumy dla paryskiego klubu, a zwłaszcza dla wychowanka akademii PSG. „To źródło dumy” – dodał pomocnik. „Ponieważ wszyscy jesteśmy świadomi tego, co zrobiliśmy w tym i zeszłym roku. To coś, czego nie powinniśmy brać za pewnik, to coś niesamowitego. I jesteśmy gotowi. Myślę, że widzieliście, że przygotowujemy się do meczu w dobrej atmosferze. Mamy dobrą grupę i staramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby jak najlepiej się przygotować.”
Trener PSG, Luis Enrique, podziela ostrożne podejście Zaire-Emery'ego, chwaląc dyscyplinę taktyczną Arsenalu. Mimo zwycięstwa nad londyńczykami w półfinale poprzedniego sezonu, Hiszpan uważa, że Arteta zbudował drużynę, którą niezwykle trudno jest rozbić w kontrataku. Przed finałem Enrique stwierdził: „Myślę, że zasłużyli na wygranie ligi – mieli wspaniały sezon. Już graliśmy przeciwko temu Arsenalowi, więc wiemy, do czego są zdolni. Bez piłki są najlepszą drużyną na świecie, a z nią potrafią dużo strzelić. To dla nich wspaniałe połączenie.”
Niepewność wokół kluczowego zawodnika
W cieniu pozytywnej atmosfery treningowej, PSG martwi się o formę Ousmane'a Dembele. Skrzydłowy, który w tym sezonie imponował 19 golami i 11 asystami w 39 występach, wzbudził obawy o długą przerwę po zejściu z boiska w ostatnim meczu ligowym przeciwko Paris FC. Klub potwierdził, że zawodnik cierpi na dyskomfort mięśniowy w łydce. Luis Enrique uspokajał: „Myślę, że to tylko zmęczenie. To, co mówimy dzisiaj, to tylko spekulacje, ale nie sądzę, żeby to było coś poważnego.” Mimo optymizmu trenera, sztab medyczny ma niewiele czasu, aby doprowadzić skrzydłowego do pełnej sprawności przed decydującym starciem.
Warren Zaire-Emery, mimo młodego wieku, prezentuje dojrzałość godną doświadczonego gracza, podkreślając wagę każdego detalu w starciu z tak silnym przeciwnikiem jak Arsenal.


