Wszystkie aktualności

Kadra Niemiec na Mundial: Ryzyko Nagelsmanna zamiast świeżości

21 maja 2026 14:30 23 min temu
Kadra Niemiec na Mundial: Ryzyko Nagelsmanna zamiast świeżości
Źródło: goal.com

Julian Nagelsmann stawia na zaufane twarze w kadrze na Mistrzostwa Świata, ale czy jego wybory okażą się strzałem w dziesiątkę? Decyzja o powołaniu Leroy'a Sané budzi kontrowersje.

Julian Nagelsmann stanął przed trudnym wyborem, powołując kadrę na Mistrzostwa Świata. Jego decyzja o włączeniu do zespołu Leroy'a Sané, zawodnika dzielącego opinię publiczną, budzi sporo pytań, zwłaszcza w obliczu alternatyw. Czy doświadczenie przeważy nad świeżością i formą?

Julian Nagelsmann przewidział pytania dotyczące Leroy'a Sané. Trener reprezentacji Niemiec przyznał, że zawodnik jest postacią, która budzi skrajne emocje. W obronie swojej decyzji przywołał ostatnie statystyki Sané, podkreślając, że w czterech ostatnich meczach zanotował pięć bramek i asyst. „To bardzo, bardzo dobry wynik”, stwierdził Nagelsmann, cytując dane. Jednocześnie dodał jednak, że „jego klubowy bilans nie jest wystarczająco dobry, szczególnie w 2026 roku”. Warto zaznaczyć, że Sané zakończył swój pierwszy sezon w Stambule z siedmioma golami i dziewięcioma asystami w 43 oficjalnych meczach, a jego ostatni wkład w bramkę miał miejsce 12 kwietnia.

Po przeprowadzce do Galatasaray, Nagelsmann postawił przed 30-latkiem jasny cel: „Musi wywierać większy wpływ. Potrzebuję pewnego poziomu”. Początkowo nie udało się tego osiągnąć, co skutkowało pominięciem Sané w zgrupowaniach we wrześniu i październiku. Teraz jednak jego obecność w kadrze na Mistrzostwa Świata sugeruje, że skrzydłowy spełnił oczekiwania.

Jednakże, na czwartkowej konferencji prasowej w Frankfurcie, Nagelsmann uzasadnił wybór Sané ponad zawodników takich jak Said El Mala, Chris Führich czy Karim Adeyemi, odwołując się do czynników wykraczających poza suche liczby. „Przemawia za nim to, że jest niezwykle ceniony w zespole”, wyjaśnił trener, wskazując na kilku kolegów z drużyny, „z którymi ma niezwykle bliskie więzi”.

Naturalnie, 19-letni El Mala, który jeszcze nie zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Niemiec, nie może konkurować z takim atutem. Mimo to, zwinny napastnik 1. FC Köln, który w poprzednim sezonie grał jeszcze w trzeciej lidze, zdobył 13 bramek i zanotował pięć asyst w 34 występach w Bundeslidze. El Mala był odpowiedzialny za prawie 37% bramek swojego klubu – wskaźnik, którego nie osiągnął żaden inny gracz z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Jego statystyki są w rzeczywistości nieco lepsze niż Sané. Czy zasłużył na miejsce na Mistrzostwach Świata bardziej niż doświadczony skrzydłowy, to kwestia dyskusyjna, ale z pewnością zrobił mocniejsze wrażenie przez cały sezon i był w lepszej formie niż Sané, który w Galatasaray spędził pewien czas na ławce.

Nagelsmann pominął młodego gracza, dla którego pierwsze powołanie do seniorskiej kadry byłoby zaszczytem i szansą na walkę o koszulkę DFB, wybierając zamiast tego Sané, który został nawet wygwizdany przez własnych kibiców po wejściu z ławki przeciwko Ghanie. „To zawodnik, u którego coraz bardziej widać, czego nie wnosi, ponieważ niestety ma czasem pewien urok”, powiedział Nagelsmann.

Zamiast wprowadzać nowe twarze, selekcjoner postawił na znaną jakość Sané, wierząc, że jego obecność wzmocni chemię w drużynie. „Kiedy Sané jest w składzie, w strukturze zespołu rozwija się symbioza”, wyjaśnił.

Podkreślił ten punkt od samego początku, przypominając dziennikarzom, że chociaż inne narody mogą mieć więcej indywidualnych gwiazd, to zwycięzcy Mistrzostw Świata zawsze polegali na odpowiedniej dynamice zespołowej, aby zdobyć trofeum.

38-latek ostatecznie użył tego uzasadnienia, aby wyjaśnić pominięcie El Mali. „Bardzo dobrze pasuje do stylu gry Kolonii. Musimy ocenić, czy pasuje również do naszego stylu gry, biorąc pod uwagę nasze podejście ofensywne”, powiedział Nagelsmann. „Jeśli spojrzymy na mapę cieplną z Kolonii, jest ona bardzo blisko własnej bramki, ma tam mnóstwo miejsca na kontrataki”.

Maximilian Beier z Dortmundu ma szansę to wykorzystać podczas turnieju; podobnie jak El Mala, ma 18 punktów w lidze. „Wtedy trzeba wszystko wyważyć”, wyjaśnił Nagelsmann. „Trzeba spojrzeć na szerszy obraz i zastanowić się, którzy zawodnicy dobrze ze sobą współpracują i jak często grali razem wcześniej”.

Przyznał również zdolność Sané do otwierania ciasnych przestrzeni. „Oczywiście nadal ma coś bardzo specjalnego w ciasnych przestrzeniach”, wyjaśnił, dodając, że były gracz Bayernu jest przewidziany jako super-rezerwowy: „Jego forma klubowa oznacza, że zacznie w roli wyzwaniowej. Może zrobić różnicę przeciwko głęboko ustawionym obronom lub gdy przeciwnicy są zmęczeni, wykorzystując swoje tempo, technikę w ciasnych przestrzeniach i grę łączoną”.

Sukces jest imperatywem, ponieważ jest to prawdopodobnie ostatnia szansa Sané w reprezentacji. Sam zawodnik przyznał to w niedawnym wywiadzie dla tureckiej agencji informacyjnej DHA: „Byłbym zachwycony, mogąc wziąć udział w jeszcze jednym Mistrzostwach Świata pod koniec mojej kariery. To największa scena w piłce nożnej; każdy chce tam być”.

Jak ostatecznie zaprezentuje się na turnieju, stanowi jedno z tych wielkich pytań, które zawsze towarzyszyły Sané, a Nagelsmann jest tego doskonale świadomy. „Bądźmy szczerzy: z nim nigdy nie wiemy w stu procentach, co dostaniemy na boisku”, powiedział kickerowi w marcu.

Włączając Sané, selekcjoner reprezentacji podejmuje zatem wyrachowane ryzyko – ryzyko, które sam przyznaje ze względu na 74 występy zawodnika w kadrze. „Znam go od lat i mamy świetny kontakt”, dodał Nagelsmann. „Jestem pewien, że potrafię go zmotywować, tak aby po Mistrzostwach Świata publiczność słyszała o nim znacznie więcej pozytywnych niż negatywnych komentarzy”.

Źródło: goal.com

Zobacz również