Wszystkie aktualności

Szwajcaria w ćwierćfinale! Vargas bohaterem, Argentyna czeka

8 lipca 2026 06:30 13 godz. temu

Nudny mecz, rzuty karne i sensacja. Szwajcaria pokonuje Kolumbię i zagra z Argentyną o półfinał mistrzostw świata. Zobacz kluczowe momenty!

Mecz, który zapada w pamięć z powodu swojej bezbarwności, a nie spektakularnych akcji. Szwajcaria, po dramatycznej serii rzutów karnych, pokonała Kolumbię, zapewniając sobie awans do ćwierćfinału mistrzostw świata, gdzie zmierzy się z Argentyną.

Zmora kibica, czyli mecz bez fajerwerków

Pierwsza połowa tego starcia była niemal pozbawiona emocji. Obie drużyny łącznie zdołały dotknąć piłki w polu karnym przeciwnika zaledwie dziewięć razy. Niestety, druga odsłona okazała się pod tym względem jeszcze gorsza. Żadna ze stron nie prezentowała jakości pozwalającej na zdobycie bramki. Dowodem na to był żałosny strzał Luisa Suareza, który próbował zrzucić winę na nierówność boiska, podczas gdy w rzeczywistości po prostu fatalnie skiksował.

Dogrywka i decydujące karne

Sytuacja nieco ożywiła się w dogrywce, gdy na placu gry pojawili się zmiennicy. Jhon Lucumi trafił w poprzeczkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego od Juana Quintero, który wszedł za nieskutecznego Jamesa Rodrigueza. Chwilę później Zeki Amdouni zmusił do interwencji Camilo Vargasa, zaledwie kilka momentów po wejściu na boisko. Kolejny rezerwowy, Jaminton Campaz, miał w rękach okazję na zapewnienie zwycięstwa Kolumbii. Jednak na pięć minut przed końcem meczu, po fatalnym wybiciu linii obronnych Szwajcarów, zaledwie z ośmiu metrów posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Ten niewybaczalny błąd okazał się niezwykle kosztowny, ponieważ Szwajcaria wygrała serię rzutów karnych, zapewniając sobie starcie w ćwierćfinale z Argentyną.

Trudno nie współczuć Luisowi Diazowi. Skrzydłowy Bayernu Monachium przybył do Ameryki Północnej jako kandydat do Złotej Piłki i odegrał swoją rolę w awansie Kolumbii do 1/8 finału. Jednakże, na mistrzostwach świata nigdy nie zobaczyliśmy jego najlepszej wersji. Sporadycznie zagrażał rywalom w Vancouver i wykorzystał swój rzut karny w serii jedenastek, ale można w pełni zrozumieć jego łzy po eliminacji Kolumbii. To był dokładnie ten rodzaj meczu, który Diaz powinien rozstrzygnąć na korzyść swojej drużyny, a on po prostu nie dostarczył tego, czego jego kraj potrzebował najbardziej. W meczu bez naprawdę wybitnych indywidualności, Ruben Vargas zasługuje na miano MVP, głównie dlatego, że ze względu na kontuzję nie spodziewano się jego udziału w grze. Vargas nie tylko pojawił się na boisku w 92. minucie, ale także wniósł decydujący wkład, pewnie wykonując rzut karny, który oznacza awans Szwajcarii do ćwierćfinału po raz pierwszy od czasu, gdy sami gościli mistrzostwa świata w 1954 roku.

Źródło: goal.com

Zobacz również