Wszystkie aktualności

Sewilla: Powrót legendy Mourinho na scenę chwały

4 września 2026 14:30 2 godz. temu
Sewilla: Powrót legendy Mourinho na scenę chwały
Źródło: goal.com

Stadion w Sewilli to miejsce, gdzie zaczęła się legenda José Mourinho. Teraz wraca tam w barwach Realu Madryt, by zmierzyć się z Betisem.

W piątkowy wieczór oczy wszystkich skierowane są na stadion La Cartuja w Sewilli, gdzie odbędzie się starcie pomiędzy Realem Madryt a Betisem. To wydarzenie budzi mieszane uczucia, łącząc portugalskiego trenera José Mourinho z Królewskim klubem.

Tam, gdzie narodziła się legenda

Według hiszpańskiej gazety "AS", ten właśnie obiekt przechowuje najlepsze wspomnienia dla portugalskiego szkoleniowca. Betis korzysta z niego od ubiegłego sezonu, podczas gdy trwają prace konserwacyjne na ich stadionie Benito Villamarín. Jednak dla Mourinho to właśnie tu rozpoczęła się jego droga ku sławie, od zdobycia pierwszego europejskiego tytułu z Porto w 2003 roku. Zanim jednak przyszło to wielkie zwycięstwo, Mourinho przez kilka miesięcy trenował Benficę, a następnie zyskał uznanie w União de Leiria. Dopiero w styczniu 2022 roku odezwało się Porto.

Portugalski menedżer przystąpił do odbudowy zespołu, opierając go na grupie wybitnych gwiazd: Ricardo Carvalho, Costinha, Deco, Alenichev, Postiga i Jorge Costa. Ukształtował pierwszy rozdział swojej historii trenerskiej, zdobywając Puchar UEFA 21 maja 2003 roku. Porto pokonało Celtic Glasgow 3-2 po dogrywce. Ta noc zapoczątkowała legendarną karierę trenerską, która wkrótce, bo w 2004 roku, zaowocowała zdobyciem przez portugalską drużynę tytułu Ligi Mistrzów kosztem Monaco w finale. „Pamiętam tamten mecz na La Cartuja jako najbardziej ekscytujący w moim życiu” – powiedział kiedyś Mourinho. Teraz portugalski trener wraca na stadion w Sewilli po 23 latach, tym razem na starcie Realu Madryt z Betisem w lidze hiszpańskiej. Spoglądając na odnowione trybuny, pozbawione już bieżni lekkoatletycznej, Mourinho przypomniał sobie te szczególne chwile.

Zmienny los na La Cartuja

Stadion Benito Villamarín był świadkiem kolejnego pasjonującego europejskiego wieczoru dla Mourinho przeciwko Betisowi, tym razem podczas jego pobytu w Chelsea. Pozostaje to najnieśmiertelniejszym zwycięstwem dla andaluzyjskiej drużyny w jej jedynym jak dotąd występie w Lidze Mistrzów, do której powraca w tym sezonie. Dani zdobył jedyną bramkę, szokując potężną drużynę należącą do rosyjskiego oligarchy Romana Abramowicza i prowadzoną przez portugalskiego trenera w 2005 roku. Wynik 1-0. Real Madryt z kolei ma sprzeczne wspomnienia z La Cartuja. Zostali tam koronowani na zdobywców Copa del Rey po pokonaniu Osasuny 2-1 7 maja 2023 roku, dzięki dwóm bramkom Brazylijczyka Rodrygo. Następnie przyszła gorycz porażki w innym finale 23 kwietnia ubiegłego roku, gdzie przegrali 3-2 z Barceloną po dogrywce, po golu Julesa Koundé. Los Blancos ponownie cierpieli na La Cartuja w lidze hiszpańskiej w zeszłym roku. Bellerín zdobył kluczową bramkę w doliczonym czasie gry, doprowadzając do remisu 1-1, wyrównując po golu Viníciusa z kwadransa gry. Królewski klub nie zaznał zwycięstwa nad Betisem na ich stadionie od 28 sierpnia 2021 roku, czyli od ponad pięciu lat, kiedy to gol Carvajala przesądził o wygranej 1-0 na Benito Villamarín. Od tego czasu andaluzyjski obiekt był świadkiem trzech remisów i jednego zwycięstwa Betisu.

Źródło: goal.com

Zobacz również