Wszystkie aktualności

Senegal Mistrzem Afryki po Napiętym Finale z Marokiem

19 stycznia 2026 02:30 19 stycznia 2026 02:30
Senegal Mistrzem Afryki po Napiętym Finale z Marokiem
Źródło: goal.com

Niesamowite emocje na stadionie w Rabacie! Senegal zdobywa Puchar Narodów Afryki po dogrywce, a kluczową rolę odegrał dramatyczny błąd Brahima Diaza.

Senegal sięgnął po tytuł Mistrza Afryki w 2025 roku, pokonując Maroko 1-0 po dogrywce. Finał na Prince Moulay Abdellah Stadium w Rabacie obfitował w zwroty akcji i kontrowersje, które na długo pozostaną w pamięci kibiców.

Początek spotkania zapowiadał wielkie emocje, godne finału kontynentalnego. Już w szóstej minucie Senegal stanął przed szansą na objęcie prowadzenia. Gueye wyskoczył najwyżej do dośrodkowania z rzutu rożnego, ale jego strzał obronił marokański bramkarz Yassine Bounou. Gospodarze mieli swoją okazję czternaście minut później, jednak Ismael Saibari posłał piłkę obok bramki z okolic pola karnego.

W trzydziestej ósmej minucie Lwy Terangi przeprowadziły groźną kontrę. Iliman Ndiaye otrzymał podanie na prawą stronę i znalazł się w sytuacji sam na sam z Bounou. Doświadczony golkiper Maroka wybronił strzał napastnika Senegalu, zapewniając remis do przerwy.

Druga połowa rozpoczęła się ostrożnie, aż do momentu, gdy Brahim Diaz precyzyjnie zagrał w pole karne do Ayouba El Kaabiego. Choć ten miał czystą pozycję do strzału, jego próba okazała się niecelna. Kolejna szansa dla Atlas Lwów nadarzyła się tuż po godzinie gry, gdy Abde Ezzalzouli po dośrodkowaniu trafił nad poprzeczką. To była dobra okazja dla Marokańczyka, który powinien zaprezentować się lepiej.

W siedemdziesiątej czwartej minucie doszło do zderzenia między zawodnikami obu drużyn, El Hadji Malickiem Dioufem z Senegalu i Neilem El Aynaouim z Maroka, którzy potrzebowali pomocy medycznej. Gra została przerwana na ponad trzy minuty. Po interwencji lekarzy obaj piłkarze wrócili na boisko.

Kolejna szansa dla Maroka, finalistów z 2004 roku, pojawiła się w osiemdziesiątej pierwszej minucie. Ezzalzouli ponownie znalazł się w dogodnej sytuacji, ale jego strzał z obiecującej pozycji, nieatakowany, trafił prosto w ręce Edouarda Mendy'ego, bramkarza Senegalu. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry Senegal wpisał się na listę strzelców za sprawą Abdoulaye Secka, ale gol nie został uznany z powodu faulu w akcji bramkowej. Lwy Terangi protestowały, ale sędzia Jean-Jacques Ndala pozostał niewzruszony.

Chwilę po anulowaniu bramki Senegalu, arbiter podyktował rzut karny dla Maroka. Ndala początkowo nie wskazał na wapno po upadku Diaza w polu karnym po kontakcie z obrońcą Senegalu, El Hadim Malickiem Dioufem, ale system VAR nakazał mu analizę zdarzenia przy linii bocznej. Po obejrzeniu powtórki sędzia wskazał na wapno, wywołując poruszenie.

Trener Senegalu, Pape Thiaw, nakazał swoim zawodnikom zejście do szatni w geście protestu, choć Sadio Mane próbował przekonać ich do pozostania na boisku. W trakcie protestu na trybunach Senegalu wybuchły zamieszki, a jeden ze stewardów został ranny. Protest spowodował opóźnienie gry o ponad piętnaście minut.

Po długim i napiętym oczekiwaniu, Diaz zmierzył się z Mendym. Były bramkarz Chelsea obronił desperacką próbę Diaza, który wykonał nonszalancki strzał typu Panenka, lecący prosto w ręce golkipera.

Mecz trafił do dogrywki, a Senegal szybko wykorzystał błąd przeciwnika. Gueye, po rajdzie w kierunku pola karnego, posłał nie do obrony strzał w górny prawy róg bramki, otwierając wynik. Diaz został zmieniony krótko po tym i wyglądał na wyraźnie poruszonego. Senegal utrzymał prowadzenie, zdobywając swój drugi tytuł AFCON.

Gueye okazał się bohaterem spotkania, zdobywając zwycięskiego gola w zaciętym starciu przed żywiołowo reagującą publicznością. Spektakularna bramka zawodnika Villarreal zostanie zapamiętana na lata, zwłaszcza w takich okolicznościach. Mendy również zasłużył na miano narodowego bohatera, a Sadio Mane zasługuje na szczególne wyróżnienie za swoje działania przed rzutem karnym Diaza, uspokajając kolegów z drużyny w momencie, gdy mecz groził przerwaniem. Diaz miał szansę przypieczętować zwycięstwo Maroka, ale jego próba z wapna była katastrofalna i z pewnością będzie go prześladować. Był to moment, w którym Maroko było o krok od mistrzostwa, ale nerwy najwyraźniej wzięły górę nad napastnikiem Realu Madryt, który do tego momentu był prawdopodobnie najlepszym zawodnikiem turnieju.

Źródło: goal.com

Zobacz również