Kontrowersje na boisku La Cartuja, gdzie Real Madryt uległ Realowi Betis 1:0, jeszcze długo będą tematem dyskusji, a głównym winowajcą wskazywany jest sędzia Hernández Hernández.
Sędzia Hernández Hernández z fatalną oceną
Hiszpańska platforma "Archivo VAR" nie miała litości dla arbitra, oceniając jego występ jako nieudany. Hernández Hernández otrzymał niską notę 4,75, co świadczy o tym, że w miarę upływu czasu jego kontrola nad przebiegiem gry słabła, a napięcie między zawodnikami rosło. Według analizy, sędzia niepotrzebnie pokazał żółtą kartkę Arda Gülerowi z Realu Madryt przed przerwą, a następnie zignorował faul tego samego zawodnika, który ewidentnie zasługiwał na drugą żółtą kartkę. W ostatnich minutach meczu arbiter podyktował rzut karny dla Realu Madryt. Choć taka sytuacja mogła być odgwizdana, zdaniem ekspertów nie wynikała ona z wyraźnego i agresywnego faulu. Powtórki wykazały, że kontakt był minimalny, a reakcja Viniciusa Juniora – nazwana przez platformę teatralną – była przesadzona, zwłaszcza że piłka była już poza zasięgiem zawodnika.
Kluczowe momenty pod lupą
Kolejnym punktem zapalnym była sytuacja z Bartrą, który wtargnął w pole karne przed wykonaniem rzutu karnego. Analiza "Archivo VAR" wskazuje, że nie było jednoznacznych dowodów na przekroczenie linii przez zawodnika przed strzałem. Gdyby jednak jego nielegalne wejście zostało potwierdzone, rzut karny powinien zostać powtórzony. Oceny "Archivo VAR" opierają się na wielu czynnikach, takich jak konsekwencja w interpretacji fauli i kar, ujednolicenie kryteriów odgwizdywania przewinień i pokazywania kartek, a także sposób zarządzania meczem. Pod uwagę brana jest również osobowość sędziego w podejmowaniu decyzji i wykorzystanie technologii VAR w kluczowych momentach. Decydujące sytuacje, takie jak rzuty karne, czerwone kartki, nieuznane bramki czy faule, które mogły zostać odgwizdane, ale nie zostały, są zawsze poddawane szczegółowej analizie.


