Ryan Reynolds udowodnił, że dla ważnych momentów warto pokonać nawet największe odległości, a jego podróż na otwarcie Mistrzostw Świata w Kanadzie była tego najlepszym przykładem. Aktor, znany między innymi z roli Deadpoola, pokazał, jak wielkie emocje towarzyszą mu w związku z jego zaangażowaniem w kanadyjską piłkę nożną.
Podróż życia Ryana Reynoldsa
Gwiazda Hollywood pokonała Amerykę Północną, korzystając z samolotów, pociągów i samochodów, aby dotrzeć na stadion w Toronto. Celem była inauguracja zmagań Kanady w grupie B przeciwko Bośni i Hercegowinie. Początek spotkania nie wyglądał dla gospodarzy obiecująco, ponieważ już w pierwszej połowie stracili bramkę po strzale głową Jovo Lukica. Jednakże, późny, dramatyczny gol wyrównujący autorstwa Cyle'a Larina sprawił, że domowa publiczność oszalała z radości, zapewniając Kanadzie remis 1:1 i pierwszy historyczny punkt w historii jej występów na mundialu.
Po tym emocjonującym meczu, Ryan Reynolds podzielił się w mediach społecznościowych zdjęciami ze swojej podróży i wyraził ogromną dumę z niezłomnej postawy narodowej drużyny. Napisał: Nie zamierzałem przegapić tego meczu. Samoloty, pociągi, samochody, żeby się tu dostać, ale całkowicie było warto. Toronto pokazało klasę. Kanada pokazała klasę. Jedna z najlepszych atmosfer, jakie sport kiedykolwiek widział. Jestem tak dumny z @teamcanada @fifaworldcup @canadasoccer.
Ten wynik stanowi przełomowy moment dla kanadyjskiej piłki nożnej, kończąc bolesną serię sześciu kolejnych porażek na mistrzostwach świata w turniejach w latach 1986 i 2022. Napastnik Southampton, Larin, okazał się być idealnym "super-rezerwowym", odwracając się od obrońcy i trafiając do siatki zaledwie dwie minuty po wejściu na boisko. To kluczowe trafienie wywołało masowe świętowanie w całym kraju, przynosząc Kanadzie pierwszą w historii bramkę zdobytą na własnej ziemi podczas finałów mistrzostw świata.
Po przełamaniu swojej klątwy turniejowej, Kanada musi teraz wykorzystać ten impet, nawigując przez bardzo konkurencyjną kampanię w grupie B. Gospodarze mają zmierzyć się z Katarem 18 czerwca, a sześć dni później zakończą swoje wstępne mecze przeciwko Szwajcarii. Aby awansować do fazy pucharowej na własnym terenie, potrzebna będzie znacznie lepsza koncentracja w obronie podczas nadchodzących spotkań, aby uniknąć ponownego szybkiego tracenia bramek.
Historyczny remis z Bośnią i Hercegowiną oznaczał pierwszy punkt Kanady w historii Mistrzostw Świata.