Droga Raphinhi na Camp Nou nie była usłana różami. Już latem 2022 roku, jako gwiazda Leeds, znalazł się w centrum gorącego transferowego zamieszania, w którym brały udział czołowe angielskie kluby.
Londyńskie kuszenie i serce po stronie Blaugrany
Raphinha, teraz 27-letni zawodnik Barcelony, wspominał niedawno intensywne spekulacje dotyczące swojej przyszłości przed ostatecznym wyborem katalońskiego giganta. W rozmowie dla TNT Sports Brasil przyznał, że na stole leżały konkretne propozycje. „Miałem oferty od Niebieskich i także od Czerwonych z Londynu, ale najlepszą decyzją w mojej karierze było podpisanie kontraktu z Barceloną,” zdradził skrzydłowy, co z dużym prawdopodobieństwem wskazuje na zainteresowanie ze strony Chelsea i Arsenalu. Choć finansowe atrakcje angielskiej Premier League były znaczące, serce Raphinhi biło mocniej w kierunku podążania śladami brazylijskich legend takich jak Ronaldinho czy Neymar, którzy rozsławili barwy Barcy. Od czasu przeprowadzki na Camp Nou, skrzydłowy wielokrotnie udowadniał słuszność swojej decyzji, stając się kluczową postacią w drużynie i przyczyniając się do okresu stabilnych sukcesów w krajowych rozgrywkach. Zawodnik musiał stawić czoła różnym wyzwaniom w Katalonii, w tym silnej konkurencji o miejsce w składzie i nieustannym plotkom transferowym. Mimo to, jego zaangażowanie w projekt klubu pozostaje niezachwiane.
Podziw dla Kane'a i przyszłość w Barcelonie
Poza przeszłymi negocjacjami transferowymi, Raphinha został zapytany o współczesnego gracza, z którym najbardziej pragnąłby dzielić murawę. Jego wybór padł na napastnika Bayernu Monachium, Harry'ego Kane'a. Brazylijczyk nie szczędził pochwał pod adresem kapitana reprezentacji Anglii, mówiąc: „Tak, ma doskonałe wyczucie pozycji, gra dobrze i strzela bramki. Zaliczam go do grona wielkich graczy. Jest blisko geniuszu, ale na tym poziomie geniusze są bardzo rzadcy.” Barcelona latem może powitać w swoich szeregach kilku nowych zawodników. Klub jest łączony z licznymi napastnikami, a dyrektor sportowy Deco określił zadanie zastąpienia odchodzącego Roberta Lewandowskiego jako „niemal niemożliwe”. Na krótkiej liście potencjalnych następców Polaka w Barcelonie znajdują się podobno João Félix z Chelsea i Julián Álvarez z Atlético Madryt.


