Lucas Paqueta nie kryje rozczarowania odejściem swojego trenera i przyjaciela, ujawniając, że to właśnie Luis był głównym motorem jego powrotu do Ameryki Południowej. Paqueta dokonał sensacyjnego powrotu do swojego macierzystego klubu z Premier League w 2026 roku za kwotę 42 milionów euro, co stanowiło najdroższy transfer w historii brazylijskiego futbolu. W emocjonalnym wpisie Paqueta podkreślił osobistą więź między nimi, mówiąc: „Jak bardzo chciałem, żeby wszystkie te marzenia, które śniliśmy razem, zostały zrealizowane… Chciałem podziękować Ci za wszystko, co zrobiłeś, aby mnie sprowadzić z powrotem, bez wątpienia, osoba najbardziej za to odpowiedzialna!"
Decyzja o zwolnieniu Luisa, choć nastąpiła po zwycięstwie 8-0 nad Madureirą, które zapewniło Flamengo miejsce w finale Campeonato Carioca, wydaje się mieć korzenie znacznie głębsze niż tylko boisko. Pomimo dominacji na murawie, pojawiły się doniesienia o poważnym naruszeniu zaufania między Luisem a kierownictwem klubu. Podobno prezes Luiz Eduardo Baptista odkrył, że trener prowadził potajemne rozmowy z BlueCo, grupą właścicielską stojącą za Chelsea, w trakcie przedłużania kontraktu, co doprowadziło do trwałego zerwania ich relacji zawodowych.
Paqueta jednak skupił się na charakterze odchodzącego menedżera, a nie na zakulisowych rozgrywkach. Pochwalił byłego lewego obrońcę Atletico Madryt i Chelsea za jego uczciwość i standardy, które narzucił drużynie. „Twoja lojalność, poświęcenie i miłość do tego, co robisz, zawsze będą przykładem dla nas wszystkich” – napisał Paqueta. Komentarze pomocnika odzwierciedlają nastroje w szatni, która w dużej mierze pozostała lojalna wobec Luisa, nawet gdy zarząd zaczął obawiać się jego pozaboiskowych zainteresowań i niepowodzenia w zdobyciu tytułów Supercopa i Recopa Sudamericana na początku kampanii.
Odejście Luisa oznacza koniec bardzo udanego rozdziału dla Rubro-Negro, podczas którego płynnie przeszedł z bogatej kariery zawodniczej do roli menedżera. Podczas swojej pracy w klubie Luis poprowadził drużynę do czterech głównych trofeów, w tym Copa Libertadores i Brasileirao. Paqueta dołączył do chóru kibiców doceniających jego dziedzictwo, mówiąc: „Jako kibic Flamengo, dziękuję za wszystkie osiągnięcia, których nikt nigdy nie wymaże! Jako przyjaciel, dziękuję za to, że jesteś tym rewelacyjnym gościem, jakim jesteś! Kochamy Cię, Fili. Niech Bóg błogosławi Cię i sprawi, byś miał jeszcze więcej sukcesów we wszystkim, co robisz!”
Pomimo wewnętrznych tarć, statystyki Luisa pozostają imponujące, z 101 rozegranymi meczami, 64 zwycięstwami i zaledwie 15 porażkami.
Flamengo musi teraz działać szybko, aby ustabilizować sytuację, ponieważ zbliża się finał Campeonato Carioca przeciwko odwiecznym rywalom, Fluminense. Kierownictwo klubu podobno rozgląda się za portugalskim doświadczeniem, aby wypełnić lukę, a były trener Monaco, Leonardo Jardim, jest wymieniany jako główny cel. Dla Paquety i jego kolegów z drużyny priorytetem pozostaje zdobycie trofeów, do których Luis pomógł im dotrzeć, nawet jeśli człowiek, który go sprowadził, nie będzie mógł ich zobaczyć z linii bocznej.
Szok po tej decyzji prawdopodobnie potrwa dłużej, zwłaszcza biorąc pod uwagę głośne wsparcie, jakim Luis cieszył się ze strony kluczowych graczy, takich jak Paqueta. Jako najdroższy transfer w historii klubu, publiczne poparcie Luisa przez Paquetę ma znaczącą wagę. Na razie marzenia o wspólnym osiągnięciu sukcesów, o których wspominał Paqueta, będą musiały być realizowane pod nowym kierownictwem, podczas gdy Flamengo wchodzi w kolejny okres przejściowy, pomimo utrzymującej się dominacji na krajowym froncie.


