Niemcy odnieśli zwycięstwo, a Deniz Undav potwierdził swoje aspiracje do pierwszego składu, strzelając decydujące gole. Czy jego forma zmusi trenera do przemyślenia strategii?
Reprezentacja Niemiec zmagała się z determinacją Wybrzeża Kości Słoniowej, które skutecznie broniło się i stwarzało zagrożenie w kontratakach, napędzane przez takich zawodników jak Diomande i Amad Diallo. Julian Nagelsmann dokonał odważnych zmian, które okazały się kluczowe. W 68. minucie Nadiem Amiri, wchodzący z ławki, posłał precyzyjne dośrodkowanie, a Deniz Undav popisał się skuteczną wolejką, doprowadzając do wyrównania.
Wybrzeże Kości Słoniowej miało szansę na zwycięstwo w końcówce meczu, kiedy Nicolas Pepe dograł do Simona Adingry w polu karnym. Gracz Sunderlandu zamiast oddać natychmiastowy strzał, zdecydował się na dodatkowe przyjęcie piłki, co okazało się kosztownym błędem. W czwartej minucie doliczonego czasu gry, Felix Nmecha zagrał znakomite podanie do Undava, który pewnym strzałem zapewnił Niemcom zwycięstwo, zdobywając tym samym trzeciego gola w dwóch występach na mistrzostwach świata.
Weteran w bramce, mimo że jego obecność w składzie budzi kontrowersje, nie miał zbyt wiele do powiedzenia przy bramce Kessiego.
Wczesne dośrodkowanie na Havertza było udane, jednak przez większość pierwszej połowy zawodnik miał problemy z powstrzymaniem Diomande. Po przerwie sytuacja uległa poprawie.
Starał się wspomóc Kimmicha w walce z Diomande, prezentując się dobrze również przy grze piłką.
Grał do połowy, mimo skręconej kostki, która wyraźnie utrudniała mu ruch i rozegranie, co skutkowało zmianą na Antonio Rudigera.
Niefortunnie stracił bramkę, choć wcześniej zanotował znakomitą interwencję po strzale Diallo. Piłkarz Manchesteru United sprawiał problemy, lecz ostatecznie wydaje się, że to on wygrał tę potyczkę.
Prawdopodobnie najlepszy zawodnik Niemiec w pierwszej połowie, Nmecha wykazał się ogromną energią w odzyskiwaniu piłki i napędzaniu akcji ofensywnych. W samej końcówce popisał się asystą przy zwycięskiej bramce Undava.
Myślał, że otworzył wynik, ale jego strzał głową słusznie nie został uznany z powodu nieprzepisowego zagrania na Fofanie. Pavlovic nie wniósł wiele do gry i został zmieniony przez Nadiema Amirego przed końcem drugiej połowy.
Skrzydłowy był niewidoczny przez 60 minut gry.
Niemcy potrzebowały znacznie więcej od swojego numeru 10, który miał ogromne problemy z narzuceniem swojego stylu gry. Został słusznie zmieniony po godzinie.
W pierwszej połowie wydawał się najbardziej prawdopodobnym źródłem zagrożenia ofensywnego dla Niemiec, dobrze radził sobie z dryblingiem, ale oddał zbyt słaby strzał. Mimo to, przetrwał drugą falę zmian Nagelsmanna, choć nadal brakuje mu skuteczności.
Wymusił dobrą interwencję Fofany po udanym strzale głową, a także miał nieuznanego gola z powodu faulu. Teraz jednak będzie musiał stawić czoła presji ze strony Undava, który walczy o pierwszy skład.
Wszedł na boisko po kontuzji Schlotterbecka i choć był solidny w obronie, jego najbardziej zauważalnym wkładem był niecelny strzał z dystansu.
Super-rezerwowy Niemiec ponownie trafił do siatki, tym razem zaledwie osiem minut po wejściu na boisko, prezentując opanowaną i kontrolowaną wolejkę.
Wszedł na boisko w środku pola za mało aktywnego Pavlovica i szybko zaznaczył swoją obecność, notując znakomitą asystę przy bramce Undava.
Część potrójnej zmiany razem z Undavem i Amirem, ale nie wywarł takiego samego wrażenia. Był dość niepewny w posiadaniu piłki.
Wszedł na boisko za Havertza w ostatnich minutach.
Zmiany dokonane przez trenera okazały się kluczowe. Teraz przed nim trudna decyzja dotycząca Undava, który zasługuje na miejsce w pierwszym składzie w ostatnim meczu grupowym z Ekwadorem, po zdobyciu trzech bramek w zaledwie 56 minut na mistrzostwach świata, co zwiększa jego dorobek do dziewięciu goli w jedenastu występach w narodowych barwach we wszystkich rozgrywkach.