Niemcy rozpoczęły mecz z impetem, obejmując prowadzenie już po sześciu minutach gry. Nmecha, po wymianie podań z Florianem Wirtzem, popisał się pięknym strzałem zza pola karnego. Chwilę później ten sam zawodnik o mało nie podwyższył wyniku, minimalnie chybiając z dwudziestu metrów.
Wirtz również próbował zaskoczyć bramkarza rywali, jednak jego strzał również minął cel. Czterokrotni mistrzowie świata zostali jednak zaskoczeni w 21. minucie, gdy po płynnej akcji Curacao, Livano Comenencia zdobył wyrównującą bramkę. Piłka po jego strzale, po rykoszecie, wpadła do siatki Manuela Neuera.
Drużyna Juliana Nagelsmanna musiała szybko zareagować. Po tym, jak główka Schlotterbecka po rzucie rożnym została odbita nad poprzeczką, ten sam obrońca tym razem okazał się skuteczniejszy. Po dośrodkowaniu Nathaniela Browna z rzutu wolnego, Schlotterbeck najwyżej wyskoczył do piłki i skierował ją do siatki, pokonując bramkarza Eloy Rooma.
Przed przerwą, w doliczonym czasie gry, Kai Havertz podwyższył wynik na 3:0 z rzutu karnego, podyktowanego po faulu Riechedly'ego Bazoera na Nmecha. W drugiej połowie, niespełna dwie minuty po wznowieniu gry, wynik podwyższył Jamal Musiala. Po prostopadłym podaniu Joshuy Kimmicha, Musiala wbiegł w pole karne i precyzyjnym strzałem pokonał Rooma.
Niemcy nadal tworzyli sobie okazje bramkowe. Choć Leroy Sane przestrzelił, mając czystą sytuację do zdobycia bramki, drużyna zdołała strzelić swojego piątego gola. Nathaniel Brown wykorzystał podanie od rezerwowego Undava i z woleja zdobył swoją pierwszą bramkę w reprezentacyjnym zespole. Chwilę później Undav również wpisał się na listę strzelców, po tym jak został obsłużony podaniem przez Kimmicha.
Wynik spotkania przypieczętował Havertz, który po podaniu od Undava, przelobował Rooma w końcowych minutach meczu.
Manuel Neuer, mimo że nie był zmuszany do wielu interwencji, musiał uznać wyższość rywala przy strzale Comenencii. Joshua Kimmich zanotował świetny występ, dyrygując grą w środku pola i asystując przy bramkach. Nathaniel Brown był aktywny na lewej flance, a jego kluczowe podanie do Schlotterbecka oraz zdobyty gol były ozdobą jego gry. Kai Havertz, choć poza bramkami był dość spokojny, rozpoczął swój rajd po Złoty But, zdobywając dwie bramki. Florian Wirtz był sercem wielu akcji ofensywnych drużyny. Kevin Behrens, który pojawił się na boisku w drugiej połowie, utrzymał prostą grę w środku pola.
Niemcy byli dominującą stroną przez całe spotkanie, a ich zwycięstwo było zasłużone.