Wszystkie aktualności

Monaco na szczycie, mimo kontrowersji z VAR

13 września 2026 08:30 1 godz. temu
Monaco na szczycie, mimo kontrowersji z VAR
Źródło: goal.com

AS Monaco utrzymało pozycję lidera Ligue 1 po remisie 1:1 ze Strasbourgiem. Bohaterem zespołu został Paris Brunner, a trener Filipe Luis nie krył frustracji po decyzji sędziów.

AS Monaco po raz kolejny udowodniło swoją siłę, utrzymując niepokonany status w Ligue 1. Mimo trudnego starcia ze Strasbourg, drużyna z Księstwa zdołała wyrwać cenny remis, powracając na fotel lidera tabeli.

Po pierwszej połowie bez bramek, to gospodarze z Stade de la Meinau wyszli na prowadzenie w drugiej części gry za sprawą samobójczego trafienia Sadibou Sane. Zamiast jednak załamać ręce, piłkarze AS Monaco pokazali niesamowitą odporność. Kluczowy moment nastąpił w 73. minucie, kiedy to niemiecki napastnik Paris Brunner popisał się spektakularnym uderzeniem z dystansu, pokonując bramkarza rywali. Ten gol pozwolił drużynie wyrównać i ostatecznie zdobyć punkt, który pozwolił im utrzymać się na szczycie stawki po czterech kolejkach.

Trener Filipe Luis wyraził ogromną dumę ze swojej drużyny, podkreślając jej determinację w obliczu trudnego rywala i jeszcze trudniejszego terenu. Szczególnie pochwalił Paris Brunnera, zwracając uwagę nie tylko na jego umiejętności ofensywne, ale także na zaangażowanie w defensywie. Luis zauważył, że prawdziwy rytm w ataku pojawił się u jego zawodników dopiero po stracie bramki.

„Napastnicy mogą mieć gorszy dzień, ale jeśli dostaną piłkę we właściwym miejscu, potrafią decydować o losach meczów”, powiedział Filipe Luis. „Paris naciska bez wytchnienia i atakuje przestrzeń. Zawodnicy desperacko chcieli wygrać i jestem dumny z ich wysiłku.”

Szkoleniowiec nie ukrywał swojej frustracji związanej z kontrowersyjną sytuacją pod koniec spotkania. Kiedy rezerwowy Matthis Abline padł w polu karnym po starciu z jednym z obrońców Strasburga, wydawało się, że Monaco może otrzymać rzut karny, który dałby im zwycięstwo. Pomimo dwuminutowej analizy VAR, sędziowie zdecydowali się nie interweniować. Filipe Luis apeluje o większą przejrzystość w takich sytuacjach, sugerując możliwość przyznania trenerom prawa do wnioskowania o sprawdzenie sytuacji lub bezpośrednie konsultacje sędziów z monitorem przy boisku.

„Błądzić jest rzeczą ludzką, ale kiedy oglądasz powtórkę, to jest ewidentny karny”, argumentował. „Jeśli trwa to dwie minuty, sędzia powinien sam podejść do ekranu. Zawodnicy są tym niesamowicie sfrustrowani.”

Utrzymując swój nienaruszony rekord, AS Monaco przygotowuje się teraz do obrony pozycji lidera na własnym stadionie. Kolejnym wyzwaniem będzie piątkowy mecz z Lens na Stade Louis II. Trener podkreśla znaczenie podejścia mecz po meczu, zamiast wybiegania w przyszłość z długoterminowymi prognozami dotyczącymi walki o tytuł. Drużyna z Księstwa dąży do utrzymania dobrej passy i zdobycia trzech punktów, aby umocnić swoją pozycję na czele ligowej klasyfikacji.

Źródło: goal.com

Zobacz również