Droga do wielkiego klubu stała się nagle prostsza dla młodego Eichhorna z Herthy Berlin, a kluby z Anglii zacierają ręce. Niemieckie potęgi, Bayern Monachium i Borussia Dortmund, wycofały się z wyścigu o jego względy, otwierając drzwi dla bogatszych konkurentów z Premier League.
Wygląda na to, że marzenie o grze w Allianz Arena dla Eichhorna jest już poza zasięgiem, mimo wcześniejszego zainteresowania dyrektora sportowego Bayernu, Maxa Eberla. Bawarski gigant oficjalnie zrezygnował z walki o młodego zawodnika. Choć Eberl był zwolennikiem transferu i utrzymywał kontakt z otoczeniem gracza, porozumienie wewnątrz klubu okazało się niemożliwe. Wątpliwości zaczęły pojawiać się już w styczniu, kiedy stało się jasne, że zwolennicy transferu nie stanowią już większości. Po kolejnych wewnętrznych dyskusjach klub potwierdził swoją decyzję o skupieniu się na rozwoju własnych wychowanków, zamiast angażować się w kosztowny transfer gwiazdy Herthy.
Główną przeszkodą dla mistrzów Niemiec wydaje się być astronomiczna "opłata za podpisanie kontraktu" żądana przez przedstawicieli zawodnika. Doniesienia sugerują, że żądana kwota, liczona w dwucyfrowych milionach euro, przewyższa nawet kwotę transferu, która trafiłaby do Herthy Berlin. Taka struktura finansowa wywołała zdumienie wśród kierownictwa Bayernu, które uznało transakcję za ekonomicznie nieopłacalną. Borussia Dortmund również podjęła podobny krok, uznając całość kosztów za zbyt wysokie. W obliczu wygasającej w czerwcu klauzuli odejścia, opiewającej na kwotę do 12 milionów euro, presja na szybkie porozumienie ze strony niemieckiego klubu była duża. Jednakże, z dwoma największymi klubami Bundesligi praktycznie wykluczonymi z gry, drzwi otworzyły się szeroko dla zamożniejszych angielskich klubów, które mogą wykorzystać potencjał utalentowanego zawodnika urodzonego w 2009 roku.
Wycofanie się konkurencji krajowej postawiło Manchester City i Liverpool w uprzywilejowanej pozycji. Oba kluby z Premier League podobno nie przejmują się rosnącą ceną, postrzegając Eichhorna jako kluczową inwestycję na przyszłość. Chociaż przepisy Brexitu oznaczają, że pomocnik nie mógłby oficjalnie grać w Anglii do momentu ukończenia 18 lat w lipcu 2027 roku, oba kluby rozważają możliwość zabezpieczenia jego praw transferowych już tego lata. Podczas gdy Bayern i Dortmund postrzegają koszty jako zniechęcające, angielskie zespoły są ponoć gotowe spełnić wycenę bliższą 20 milionom euro. Strategia zarówno City, jak i Liverpoolu zakłada podpisanie kontraktu z zawodnikiem teraz i natychmiastowe wypożyczenie go w celu kontynuowania rozwoju na wysokim poziomie. Takie proaktywne podejście znacząco zwiększyło jego szanse na transfer do Premier League zamiast pozostania w Niemczech.
Jednym z potencjalnych scenariuszy, który mógłby zatrzymać Eichhorna w Bundeslidze, jest skomplikowane porozumienie o "parkowaniu" zawodnika z Bayerem Leverkusen. Manchester City podobno rozważał umowę, w ramach której kupiliby nastolatka i wypożyczyli go do niemieckiego klubu na nadchodzący sezon. Pozwoliłoby to zawodnikowi zdobyć doświadczenie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech, zanim ostatecznie trafiłby na Etihad Stadium. Liverpool wierzy, że podobny schemat wypożyczenia zwrotnego jest częścią ich oferty. Dla Herthy Berlin sytuacja pozostaje płynna; choć woleliby bezpośrednią sprzedaż krajową, rosnące zainteresowanie z zagranicy zapewnia, że nadal otrzymają znaczący zastrzyk gotówki. Na razie uwaga przenosi się na gigantów Premier League, którzy przygotowują się do rywalizacji o jeden z najbardziej ekscytujących młodych talentów światowego futbolu.


