Bayer Leverkusen miał okazję zatrudnić Alvaro Arbeloę, jednak ostatecznie odrzucił tę propozycję. Niemiecka drużyna szuka następcy dla obecnego szkoleniowca, ale wybór okazał się trudniejszy niż przypuszczano.
Alvaro Arbeloa, który niedawno rozstał się z Realem Madryt po krótkim epizodzie jako tymczasowy trener pierwszej drużyny, został zaproponowany władzom Bayeru Leverkusen. Klub z Niemiec aktywnie poszukuje nowego szkoleniowca, który zastąpiłby Hjulmanda. Arbeloa przejął stery w Madrycie po zwolnieniu Xabiego Alonso w styczniu, prowadząc zespół do drugiego miejsca w lidze, zanim na ławkę wrócił José Mourinho.
Były reprezentant Hiszpanii jest chętny do sprawdzenia się poza ojczyzną. Trudno mu sobie wyobrazić pracę w innym hiszpańskim klubie, biorąc pod uwagę dwudziestoletnie związki z Realem Madryt. Jego zespół kontaktował się bezpośrednio z dyrektorem sportowym Bayeru, Simonem Rolfesem, i prezesem Fernando Carro, licząc na powtórzenie ścieżki swojego przyjaciela, Alonso, który doprowadził "Aptekarzy" do historycznego dubletu w 2024 roku. Jednakże, klub z Bundesligi po wewnętrznych konsultacjach zdecydował się nie kontynuować tej kandydatury.
Pomimo wysokiego profilu kandydata, Leverkusen nie było przekonane, że Arbeloa jest odpowiednim wyborem na obecnym etapie jego kariery trenerskiej. Klub intensywnie obserwował byłego obrońcę podczas jego pracy z młodzieżą w Realu Madryt, szczególnie z drużyną U19 w latach 2022-2025. Te długoterminowe obserwacje odegrały kluczową rolę w ostatecznej decyzji.
Opinia działu skautingu klubu sugerowała, że Arbeloa nie osiągnął jeszcze wystarczającego poziomu rozwoju, aby poprowadzić Leverkusen z powrotem na szczyt niemieckiej piłki. Choć doceniają jego zasługi jako piłkarza i doświadczenie w pracy z gwiazdami, zarząd uważa, że potrzeba bardziej doświadczonego trenera, aby rzucić wyzwanie Bayernowi Monachium w nadchodzącym sezonie.
Decyzja o rezygnacji z Arbeloi zapadła w skomplikowanym dla Leverkusen czasie, kiedy klub stracił kilku głównych kandydatów. Niedawno doznali znaczącego ciosu, gdy były obrońca Chelsea, Filipe Luis, doszedł do porozumienia w sprawie objęcia funkcji trenera w Monaco. Luis był uważany za czołowego kandydata ze względu na swoje umiejętności taktyczne i bogate doświadczenie boiskowe, ale wybrał projekt na Stade Louis II.
Dodatkowym komplikacją jest sytuacja innego kluczowego kandydata, Andoniego Iraoli. Były trener Bournemouth był priorytetem dla ławki trenerskiej Leverkusen, ale doniesienia wskazują, że jest on teraz czołowym kandydatem na wolne stanowisko w Liverpoolu. Ta seria niepowodzeń zmusiła Rolfesa i Carro do ponownego przemyślenia poszukiwań i znalezienia "topowego trenera", który sprosta wysokim standardom klubu.
Poszukiwanie nowego trenera stało się priorytetem dla kierownictwa Leverkusen, zwłaszcza po zajęciu szóstego miejsca w Bundeslidze, co oznacza grę w Lidze Europy w przyszłym sezonie. Obecny trener Hjulmand pozostaje na stanowisku, a jego kontrakt obowiązuje do 2027 roku, ale klub zamierza oficjalnie ogłosić jego odejście, gdy tylko zabezpieczy następcę. Presja na znalezienie taktyka zdolnego powtórzyć sukcesy z czasów Alonso jest ogromna.
Alvaro Arbeloa pozostaje intrygującą perspektywą na przyszłość, ale Leverkusen zdaje się nie chcieć ryzykować z niedoświadczonym trenerem po rozczarowaniach ostatnich tygodni i poszuka kogoś innego. Dla Arbeloi poszukiwania europejskiej trampoliny do kariery trenerskiej trwają, gdy stara się zaznaczyć swoją obecność z dala od cienia Bernabeu.


