Niespodziewany zwrot akcji w sprawie transferu Jeana-Philippe'a Matety do AC Milan wywołał spore poruszenie. Choć wydawało się, że francuski napastnik jest o krok od włoskiego giganta, ostatnie wydarzenia rzuciły cień na jego przyszłość w angielskim klubie.
Co takiego wydarzyło się, że wielki transfer stał się nagle niemożliwy? Okazuje się, że kluczem do tej zagadki są problemy z prawym kolanem zawodnika, które wyszły na jaw podczas badań medycznych w Mediolanie. AC Milan, chcąc sfinalizować transakcję wartą około 30 milionów funtów, natknął się na przeszkodę, która zniechęciła włoski klub do dalszych negocjacji.
Zgodnie z informacjami ujawnionymi przez BBC Sport, podczas rozmów transferowych Crystal Palace przedstawiło szczegóły dotyczące kontuzji, z jakimi Mateta borykał się w ostatnich latach. Przypomnijmy, że w 2019 roku, grając jeszcze w barwach Mainz, napastnik zerwał łąkotkę, co wymagało operacji i wykluczyło go z gry na pół roku. Włoski klub uznał, że ponowne leczenie tego problemu byłoby zbyt ryzykowne i mogłoby wymagać kolejnej interwencji chirurgicznej, co tylko wzmocniło ich wątpliwości.
Ta sytuacja stanowi poważne rozczarowanie dla samego Matety. Jego dobra forma w poprzednim sezonie zaowocowała powołaniem do reprezentacji Francji, gdzie również pokazał się z dobrej strony, zdobywając dwie bramki w trzech występach. Wydawało się, że jego szanse na awans do kadry na Mistrzostwa Świata 2026 znacząco wzrosły. Teraz jednak stoi przed trudnym wyborem. Operacja oznaczałaby wielomiesięczną przerwę, co mogłoby zniweczyć jego marzenia o grze na mundialu, zwłaszcza w obliczu silnej konkurencji w francuskiej reprezentacji. Z drugiej strony, jeśli zdecyduje się nie poddawać operacji, może pozostać w klubie jako rezerwowy napastnik, zwłaszcza po tym, jak Crystal Palace wydało rekordową kwotę na nowego zawodnika.
Choć Mateta zdobył osiem bramek w obecnym sezonie Premier League, jego skuteczność spadła w ostatnich dziesięciu meczach, kiedy to jego drużyna przeżywała kryzys formy. Nawet jego potencjalny następca nie błyszczy, zdobywając zaledwie jedną bramkę w dwudziestu dwóch ligowych występach. W ostatnich latach klub opuszczało wielu kluczowych zawodników, takich jak Michael Olise, Eberechi Eze czy Marc Guehi, którzy trafili do bardziej uznanych zespołów. Wydaje się, że Mateta może być kolejnym piłkarzem, który będzie chciał zmienić otoczenie. Wcześniej zainteresowanie jego osobą wykazywały między innymi Nottingham Forest i Juventus.
Mimo rozczarowującego sezonu ligowego i odpadnięcia z FA Cup, Crystal Palace wciąż ma szansę na pozytywne zakończenie rozgrywek. Drużyna awansowała do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy, gdzie zmierzy się z Zrinjskim Mostar.
Kontuzja łąkotki jest poważnym urazem, który może znacząco wpłynąć na karierę sportowca.


