Marokański zawodnik Ashraf Dari zadebiutował w szwedzkiej lidze, od razu dając o sobie znać na boisku, mimo że jego drużyna Kalmar przegrała mecz 3-2 z Jörgens. To był jego drugi występ dla klubu, po debiucie, w którym niestety strzelił bramkę samobójczą.
Marokański środkowy obrońca pokazuje klasę
Mecz rozpoczął się obiecująco dla drużyny Jörgens, która już w drugiej minucie wyszła na prowadzenie dzięki bramce Bo Asulfa Heglanda, a w siódmej minucie Kristian Lian podwyższył wynik. Kalmar szybko zareagował, strzelając pierwszą bramkę w 16. minucie za sprawą Charliego Rosenqvista. Punkt zwrotny nastąpił w 29. minucie, kiedy to dośrodkowanie wykorzystał marokański środkowy obrońca Ashraf Dari, posyłając precyzyjną główką piłkę do siatki i wyrównując stan meczu. Wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, jednak Jörgenfors ponownie wyszedł na prowadzenie w 85. minucie po strzale Liana, który w doliczonym czasie gry nie wykorzystał rzutu karnego, co mogłoby dać jego drużynie trzeciego gola.
Ashraf Dari, wypożyczony z Al Ahly, od razu zaznaczył swoją obecność na boisku. Jego gra pokazała potencjał, mimo że debiut nie był idealny. Dari miał już za sobą jeden występ dla Kalmar, po którym mógł czuć pewien niedosyt z powodu niefortunnej bramki samobójczej. Tym razem jednak jego wkład był jak najbardziej pozytywny.
Jörgens zwycięża, Dari zdobywa bramkę
Choć wynik końcowy nie był po myśli Kalmar, występ Ashrafa Dariego z pewnością zostanie zapamiętany. Bramka zdobyta przez marokańskiego zawodnika była dowodem na jego umiejętności i determinację, nawet w obliczu trudnego meczu. To dopiero początek jego przygody w szwedzkiej lidze, a jego forma z pewnością będzie budzić zainteresowanie.
Kristian Lian strzelił dwie bramki dla Jörgens.


