Niesamowity zwrot akcji w Sittard, gdzie NAC Breda zdobyło kluczowy punkt w ostatniej chwili, ratując się przed porażką. Goście, plasujący się na siedemnastym miejscu, byli bliscy przegranej w Limburgii Południowej, jednak Mohamed Nassoh uderzył z dystansu, zdobywając wyrównującą bramkę i zapewniając swojej drużynie jeden punkt. NAC nadal utrzymuje dwupunktową przewagę nad strefą spadkową.
Początkowe fragmenty meczu były wyrównane, choć z czasem Fortuna zaczęła przejmować inicjatywę. Kristoffer Peterson i Lance Duijvestijn wyraźnie wyróżniali się w szeregach gospodarzy. NAC odczuło stratę, gdy Lewis Holtby musiał opuścić boisko z powodu kontuzji po 37 minutach; Nassoh wszedł na jego miejsce, stabilizując środek pola.
Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek. Po dziesięciu minutach od wznowienia gry Fortuna objęła prowadzenie. Neraysho Kasanwirjo dośrodkował z prawej strony, a Peterson wykończył akcję z lewej strony pola karnego, co było bolesnym ciosem dla NAC w ich walce o uniknięcie natychmiastowego spadku.
Ten gol niewątpliwie dodał skrzydeł Fortunie, a podopieczni Danny'ego Buijsa naciskali na zdobycie drugiego gola. W tym celu na boisku pojawili się Mohamed Ihattaren i Paul Gladon. Ihattaren wydawał się zdeterminowany, by się wykazać, posyłając niebezpieczne dośrodkowania z rzutów rożnych, ale popełniał też błędy w podaniach. W miarę upływu czasu NAC wprowadziło Moussa Soumano i Pepijn Reulena w desperackiej próbie odwrócenia losów meczu.
Jednak w czwartej minucie doliczonego czasu gry Nassoh oddał potężny strzał z dystansu, który wpadł w lewy róg bramki, wywołując dzikie okrzyki radości wśród zawodników i kibiców.
W przyszłym tygodniu NAC podejmie u siebie Ajax, a następnie zmierzy się z FC Utrecht, sc Heerenveen i AZ. Utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej pozostaje trudnym wyzwaniem.


