Wszystkie aktualności

Manchester City: Spadną do Championship, czy Premier League się boi?

28 czerwca 2026 12:30 1 godz. temu

Czy Manchester City poniesie karę za 115 zarzutów? Były skaut twierdzi, że jedyną sprawiedliwą karą jest spadek, ale Premier League może się bać.

Zwolennicy uczciwej gry w futbolu wstrzymali oddech, czekając na decyzję w sprawie Manchesteru City. Czy klub, oskarżony o 115 naruszeń zasad finansowych, poniesie zasłużoną karę, czy jego potęga ochroni go przed spadkiem do niższej ligi?

Bryan King, były skaut, wyraził swoje zdanie na temat potencjalnych konsekwencji dla Manchesteru City. Jego zdaniem, „jedynym sposobem, aby ich czegoś nauczyć, jest umieszczenie ich w Championship”. Jednak sam przyznaje, że taka decyzja jest mało prawdopodobna. Król podkreśla, że wysoka grzywna, nawet opiewająca na „500 milionów funtów lub coś absurdalnego”, byłaby dla klubu z tak ogromnymi zasobami finansowymi, niczym. „Czy to wpłynie na zasady fair play i pieniądze, które wydali na prowadzenie klubu piłkarskiego?” – pyta retorycznie.

Mimo powagi zarzutów, wśród których znajduje się między innymi brak współpracy z ligą i niedostarczanie dokładnych informacji finansowych, narasta przekonanie, że wpływy Manchesteru City mogą uczynić go nietykalnym. King sugeruje, że choć świat futbolu pragnie symbolicznego ukarania klubu, to instytucje zarządzające ligą mogą się zawahać, stając przed perspektywą zdegradowania globalnego potentata. „Najtrudniejsze byłoby odjęcie punktów i spadek. Ale to się nie wydarzy. Manchester City jest zbyt potężny w Premier League. Są zbyt potężni w Anglii. Wszyscy chcieliby zobaczyć, jak to się dzieje. Ale czy Premier League, Football League czy FA są wystarczająco silne, by to zrobić? Szczerze mówiąc, nie sądzę” – dodał.

Podczas gdy świat zewnętrzny debatuj nad losem klubu, kierownictwo Manchesteru City zachowuje niezwykły spokój. Przewodniczący Khaldoon Al-Mubarak zapowiedział, że zabierze głos w sprawie po wydaniu ostatecznego orzeczenia. Klub konsekwentnie utrzymuje swoją niewinność, nawet gdy rywale wskazują na kary odjętych punktów nałożone na Everton i Leicester City jako precedens dla naruszeń finansowych. Al-Mubarak był stanowczy w kwestii milczenia w trakcie postępowania prawnego, stwierdzając: „Pozwólcie mi być tak konsekwentnym, jak zawsze byłem – dopóki nie będziemy mieli orzeczenia, niewiele mogę powiedzieć. Gdy tylko zapadnie orzeczenie, uwierzcie mi, powiem wszystko, co chciałem powiedzieć przez ostatnie trzy lata”. Ta postawa sugeruje, że klub wierzy w powodzenie swojej obrony prawnej i ostateczne oddalenie zarzutów.

Świat sportu znajduje się w stanie zawieszenia, oczekując na dokument, który może przetasować hierarchię angielskiego futbolu. Eksperci prawni wskazują, że niezależna komisja jest obecnie na etapie redagowania swojej decyzji, a publiczne ogłoszenie spodziewane jest wkrótce. Wynik ma albo potwierdzić ramy regulacyjne Premier League, albo wymusić całkowitą reorganizację sposobu egzekwowania zasad finansowych. Jeśli City zostanie oczyszczone z zarzutów, Premier League stanie w obliczu kryzysu autorytetu; jeśli uznane zostanie za winne, skala kary ustanowi standard na dekady. Biorąc pod uwagę wysokie kalibrowe zarzutów, prosta grzywna jest przez wielu postrzegana jako niewystarczający środek odstraszający. Pozostaje jednak pytanie za miliony funtów, czy Premier League będzie miała odwagę wyegzekwować wykluczenie z najwyższej klasy rozgrywek.

Źródło: goal.com

Zobacz również