Alexis Mac Allister odpowiedział na swoje niedawne kontrakty frustracje, pieczętując zwycięstwo Liverpoolu 2-1 nad Atletico w Lidze Mistrzów. Pomocnik posłał dzikie uderzenie zza pola karnego, kompletując dramatyczny powrót na Anfield w środę.
Argentyński reprezentant zaledwie dzień wcześniej wyraził rozczarowanie brakiem oferty nowego kontraktu. Szybko jednak odłożył te żale na bok, by w piątej minucie drugiej połowy pokonać Jana Oblaka zwycięskim golem. Olśniewające trafienie stało w ostrym kontraście do ponurego tonu, jaki Mac Allister przyjął podczas przedmeczowych obowiązków prasowych. Jednak rozgrywający nalegał, że mówienie tego, co myśli, pozwoliło mu grać z całkowitą swobodą przeciwko hiszpańskim gigantom.
Bohater Powrotu na Anfield
„Staram się być szczery. Pomogło mi to trochę uwolnić się” – powiedział Mac Allister ESPN Argentina. „Zawsze będę tą samą osobą, aż do mojego ostatniego dnia tutaj, czy to dwa lata, dłużej, czy jeśli odejdę wcześniej. Dam z siebie wszystko do ostatniego dnia. Naprawdę cieszę się byciem w tym klubie i bardzo szczęśliwy jestem, że żyję chwilą”.
Liverpool musiał się mocno postarać po tym, jak na początku meczu przegrywał z dobrze znanym rywalem. Marcos Llorente otworzył wynik w 17. minucie, notując imponujący dorobek pięciu goli w swoich trzech ostatnich wizytach na Merseyside. Dominik Szoboszlai ostatecznie wyrównał w 40. minucie, torując drogę dla bohaterstwa Mac Allistera.
„Zwykle, gdy jestem w takich pozycjach, lubię strzelać” – stwierdził Mac Allister. „Nie zdarza się to zbyt często, ale jestem szczęśliwy, bo uwielbiam strzelać gole. Dzisiaj był to ładny gol i był ważny dla drużyny, a o to mi chodzi. Myślę, że mamy niesamowitą drużynę. Mamy jakość, mamy pragnienie i mamy wszystko, by odnieść sukces. Ale musimy to pokazać. Wszyscy musimy być na tej samej stronie i możemy dokonać wielkich rzeczy”.
Zwycięstwo to oznaczało również znaczący kamień milowy dla menedżera Liverpoolu, Andoniego Iraoli. Odniósł on swoje pierwsze w karierze zwycięstwo menedżerskie nad Diego Simeone, po wcześniejszych trzech porażkach i jednym remisie z argentyńskim szkoleniowcem.
Po zapewnieniu sobie kluczowego zwycięstwa w Lidze Mistrzów, Liverpool będzie chciał wykorzystać ten wynik jako punkt wyjścia do reszty kampanii. Mac Allister będzie chciał ponownie przyczynić się do sukcesu swojej drużyny, gdy w ten weekend zmierzą się z Fulham na Anfield w Premier League.


