Ferran Torres po błyskotliwym występie w Lidze Mistrzów uchylił rąbka tajemnicy, wskazując potencjalnych kandydatów do końcowego triumfu w prestiżowych rozgrywkach, nie omieszkając wspomnieć o swoich byłych klubach.
Hiszpański skrzydłowy, Ferran Torres, zdominował środowy wieczór, zdobywając trzy bramki w starciu Paris Saint-Germain z Slovanem Bratislava, które zakończyło się wysokim zwycięstwem 6-1. Po meczu, udzielając wywiadów prasie, Torres nie krył radości z życia w paryskim klubie, do którego przeniósł się latem ubiegłego roku z Barcelony.
"Czuję się tutaj szczęśliwy!" wyznał Torres. "Kiedy jesteś szczęśliwy, dajesz z siebie wszystko. Jestem bardzo zadowolony w Paris Saint-Germain." Zapytany o szanse Barcelony w walce o tytuł Ligi Mistrzów, hiszpański napastnik odpowiedział: "Tak, Barcelona jest jednym z zespołów typowanych do zdobycia tytułu. Real Madryt jest również rywalem, podobnie jak Bayern Monachium, a my również jesteśmy w tej grupie. Zapowiada się wielka rywalizacja."
Ten hat-trick był pierwszym w karierze Torresa w Lidze Mistrzów i zarazem jego debiutem w tych rozgrywkach w barwach PSG. Wcześniej nigdy nie udało mu się zdobyć trzech bramek w jednym meczu, mimo 50 występów w turnieju dla Valencii, Manchesteru City i Barcelony.


