Niemiecka piłka przeżywa wstrząs. Zaledwie cztery dni po dramatycznym odpadnięciu z Mistrzostw Świata w rzutach karnych z Paragwajem, Julian Nagelsmann podjął decyzję o odejściu ze stanowiska trenera reprezentacji Niemiec. To historyczna porażka, pierwsza w historii, gdy niemiecka machina piłkarska odpada z mundialu po serii jedenastek.
Koniec pewnej ery
Niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFB) potwierdził decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu kontraktu z Nagelsmannem. Decyzja zapadła jednogłośnie, na wniosek prezesa DFB, Bernda Neuendorfa. Jak podano w oświadczeniu, sam szkoleniowiec zwrócił się z prośbą o zwolnienie z obowiązków w poufnej rozmowie z kierownictwem związku, bezpośrednio po rozczarowującym wyniku na mundialu w 2026 roku. Ta prośba została uwzględniona przez przedstawicieli udziałowców i radę nadzorczą.
Według doniesień niemieckiego dziennika "Bild", pozycja Nagelsmanna stała się nie do utrzymania po szczegółowej analizie sytuacji w siedzibie DFB. Mimo początkowych deklaracji menedżera o pełnym zaangażowaniu w dalszą pracę, dyrektor sportowy Rudi Völler, zgadzając się z konsensusem zarządu, doradził 38-letniemu szkoleniowcowi ustąpienie ze stanowiska.
Nagelsmann w swoim oświadczeniu podkreślił trudność tej decyzji: „Dużo myślałem w dniach od naszej eliminacji i konsultowałem się z zaufanymi osobami, zarówno osobiście, jak i w obrębie federacji. Decyzja była dla mnie daleka od łatwej. Moim priorytetem zawsze był sukces drużyny. Po tak gorzkim rozczarowaniu zasługują oni na szansę nowego początku. Chcę podziękować mojemu sztabowi szkoleniowemu, zespołowi wsparcia i wszystkim w federacji, którzy nas wspierali, zwłaszcza zawodnikom, z którymi miałem zaszczyt pracować. Szczególne podziękowania należą się również kibicom. Nieśliście nas, ufaliście nam, dawaliście nam energię, nawet w trudnych chwilach. Naprawdę boli mnie, że zawiedliśmy was i nie mogliśmy dać wam więcej niezapomnianych wieczorów piłkarskich na tych Mistrzostwach Świata. Zasłużyliście na znacznie więcej!”
Ten turniejowy kataklizm podkreśla długi okres spadku formy Die Mannschaft, która od 2016 roku dotarła jedynie do jednego ćwierćfinału dużego turnieju. Chociaż Nagelsmann odchodzi z przyzwoitym dorobkiem, w DFB panuje jasny konsensus co do konieczności jego odejścia, a jako preferowany następca wymieniany jest Jürgen Klopp. Wczesne zakończenie kontraktu przez trenera, który miał obowiązywać do Euro 2028, może wiązać się ze znaczną odprawą finansową, jednak natychmiastowe przejęcie sterów przez Kloppa, aktualnie pracującego w Red Bullu, pozostaje mało prawdopodobne. Niemcy stoją przed znacznym okresem przejściowym, a kierownictwo będzie musiało szybko znaleźć zastępcę przed najbliższą przerwą reprezentacyjną. Zespół wznowi rywalizację 24 września meczem Ligi Narodów przeciwko odwiecznym rywalom, Holendrom. Szybkie porozumienie z renomowanym następcą będzie kluczowe dla odbudowy nadszarpniętego zaufania narodowego i pomyślnego przejścia przez fazę grupową.
Niemiecki Związek Piłki Nożnej musi jak najszybciej znaleźć nowego szkoleniowca, aby przygotować drużynę do nadchodzących wyzwań.