Noni Madueke nie potrafi zrozumieć wątpliwości wokół gry Jude'a Bellinghama, nazywając jego występy "niegralnymi" i podkreślając, że to właśnie należy oczekiwać od gracza światowej klasy. Anglia odniosła zwycięstwo 2-0 nad Panamą, a kluczową rolę odegrał właśnie Bellingham. Kiedy zespół miał problemy z przełamaniem defensywy przeciwnika, to on wkroczył do akcji.
Strzelił pierwszego gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego od Bukayo Saki, co przyniosło ulgę Thomasowi Tuchelowi i jego zawodnikom. Chwilę później Bellingham przeszedł do roli kreatora, posyłając genialne podanie do Harry'ego Kane'a, który podwyższył wynik. Mając udział przy obu bramkach, Bellingham został wybrany graczem meczu po raz drugi z rzędu.
Mimo że Bellingham sam wyrażał wątpliwości co do swojej gry w poprzednim meczu z Ghaną, zakończonym bezbramkowym remisem, Madueke odrzucił wszelkie krytyczne uwagi pod adresem swojego kolegi z drużyny. Podkreślił, że konsekwentnie wysokie loty to coś, czego kibice powinni oczekiwać. Odnosząc się do reakcji na mecz z Panamą, Madueke stanowczo bronił swojego partnera.
„Czuję, że jest graczem światowej klasy, za każdym razem, gdy na niego patrzę, widzę praktycznie tego samego zawodnika za każdym razem” – powiedział Madueke. „W ostatnim meczu nie rozumiem, jak to może być dla kogokolwiek szokiem, przecież on robi to od iluś tam lat, więc kiedy widzę go grającego w ten sposób, po prostu czuję, że to normalne”.
Obecnie Bellingham ma na koncie trzy udziały przy bramkach na tym mundialu, dorównując liczbie Harry'ego Kane'a, który wcześniej strzelił dwa gole w wygranym 4-2 meczu z Chorwacją. Madueke pochwalił zarówno Bellinghama, jak i Kane'a za konsekwentne stawanie na wysokości zadania, gdy Anglia potrzebuje ich najbardziej. „Myślę, że to byli dwaj najbardziej decyzyjni gracze, którzy biorą na siebie odpowiedzialność za nas” – dodał.
„Myślę, że Jude, zwłaszcza w ostatnim meczu, był niegralny, a oczywiście wiesz, czego oczekiwać od Harry'ego pod względem strzelania bramek. Jestem naprawdę zachwycony, że grają w swoją najlepszą piłkę i mam nadzieję, że tak będzie dalej w fazie pucharowej, bo ich potrzebujemy”.
Anglia zapewniła sobie awans i rozpocznie przygotowania do intensywnej presji fazy pucharowej. Drużyna Thomasa Tuchela zmierzy się z DR Kongiem w 1/16 finału. Z Bellinghamem i Kane'em grającymi na szczycie swoich możliwości, Trzy Lwy będą czuły się pewnie co do swoich szans na dalszy awans i utrzymanie tego kluczowego rozpędu zwycięstw. Jude Bellingham zanotował swój trzeci udział przy bramce na tym mundialu w meczu przeciwko Panamy.