Jeremy Doku błyszczy na murawie, dostarczając kluczowe bramki dla Manchesteru City. Jego ostatnie występy, w tym otwierający wynik meczu z Brentford, wzbudziły dyskusję o ewolucji jego stylu gry w ofensywie.
Instynkt czy Metoda? Doku Obalaa Teorie Zmiany Stylu
Po decydującym golu przeciwko Brentford, który otworzył drogę do zwycięstwa Manchesteru City, Jeremy Doku podzielił się swoimi przemyśleniami na temat swojej gry. Bramka, która przypominała tę zdobytą przeciwko Evertonowi, była wynikiem szybkiej, instynktownej reakcji. Doku opisał moment, w którym po krótkim rozegraniu rzutu rożnego minął rywala, otrzymał zwrotne podanie i znalazł się w polu karnym, gdzie z miejsca zdecydował się na strzał. „Wygląda to trochę jak przeciwko Evertonowi, chcieliśmy krótko rozegrać rzut rożny, ja mijam mojego zawodnika i szukam podania między liniami, piłka wraca do mnie, jestem w polu karnym i czuję, że mam miejsce do strzału i robię to bez zastanowienia i cieszę się, że wpadło” – powiedział skrzydłowy w rozmowie z BBC.
Mimo widocznej większej skuteczności w ostatnich tygodniach, Doku stanowczo odrzuca sugestie o fundamentalnej zmianie swojego sposobu gry. Uważa, że jego naturalny styl gry zaczął przynosić wymierne efekty w postaci bramek. „Jestem graczem instynktownym. Dziś to działa. Strzeliłem kilka bramek, zawsze grałem z instynktem, ale teraz bramki przychodzą. Nie jestem innym zawodnikiem” – wyjaśnił. Podkreślił, że reakcje obrońców przeciwnika, takie jak próba zablokowania jego prawej nogi, skłoniły go do testowania szybkości po prawej stronie i szukania okazji do ataku po wewnętrznej stronie boiska, co ostatecznie doprowadziło do zdobycia bramki.
Zespół Przede Wszystkim: Pochwały dla Kolegów
Doku nie zapomniał również o docenieniu wysiłku całego zespołu, podkreślając znaczenie współpracy. Szczególnie ciepło wypowiedział się o swoim koledze z drużyny, Omarze Marmoushu, który również wpisał się na listę strzelców. Doku zaznaczył, że po zdobyciu pierwszej bramki pojawiło się więcej przestrzeni, co ułatwiło zdobycie kolejnej. „Kiedy strzeliliśmy bramkę, było więcej miejsca, a potem mieliśmy drugą bramkę. Byliśmy odciążeni i szczęśliwi, wiemy, że potrzebujemy bramek. Cieszę się z Omara, ciężko trenował i to jest efekt jego pracy, więc cieszę się z niego” – dodał.
Zwycięstwo nad Brentford zbliżyło Manchester City na zaledwie dwa punkty do liderującego Arsenalu w wyścigu o tytuł, przy czym do końca sezonu pozostały tylko trzy kolejki. Manchester City w najbliższych meczach zmierzy się u siebie z Crystal Palace, a następnie uda się na wyjazd do Bournemouth, aby powrócić na Etihad na starcie z Aston Villą. Arsenal natomiast zagra na wyjeździe z West Hamem, podejmie Burnley i zakończy sezon meczem wyjazdowym z Crystal Palace.
Poza indywidualnymi osiągnięciami, kluczowe jest to, że forma Doku wpisuje się w walkę o mistrzostwo Anglii.


