Wszystkie aktualności

Japonia poza MŚ: Sano przyznaje - "Jesteśmy za słabi"

29 czerwca 2026 20:30 23 godz. temu

Bolesna porażka z Brazylią kończy marzenia Japonii o dalszej fazie Mistrzostw Świata. Kluczowy zawodnik przyznaje gorzką prawdę.

Choć przez długi czas wydawało się, że Japonia jest na progu historycznego sukcesu, bramka stracona w doliczonym czasie gry przekreśliła ich marzenia o awansie do kolejnej fazy Mistrzostw Świata. Porażka była tym bardziej dotkliwa, że przez znaczną część spotkania zespół "Samurajów" prezentował się znakomicie, a nawet wyszedł na prowadzenie.

Wynik ponad wszystko, czyli gorzkie refleksje po meczu

Kaishu Sano, autor pierwszego gola dla Japonii, nie krył rozczarowania po ostatnim gwizdku. „Myślę, że wyniki to wszystko i jestem naprawdę rozczarowany, bo ten zespół nie powinien się tak zakończyć. Ale zostać pokonanym w ten sposób, na samym końcu, sprawia, że czuję, jakbyśmy byli za słabi, ale to, co robiliśmy, nie jest złe. Myślę, że możemy być dumni z tego, co zbudowaliśmy,” stwierdził pomocnik. Jego słowa podkreślają przepaść między emocjami a obiektywną oceną sytuacji. Pomimo dobrych momentów i obiecującej gry w fazie grupowej, gdzie zanotowano remis z Holandią i imponujące zwycięstwo 4:0 nad Tunezją, doświadczenie Brazylijczyków ostatecznie przeważyło. Casemiro wyrównał wynik w 56. minucie, a decydujący gol padł w szóstej minucie doliczonego czasu gry.

Ko Itakura, obrońca i tymczasowy kapitan zespołu w obliczu kontuzji Wataru Endo, podzielał uczucia swojego kolegi z drużyny. „Nigdy nie myślałem, że ten zespół skończy tutaj,” przyznał po meczu. Ciężar odpowiedzialności za przedwczesne odpadnięcie spoczywał na jego barkach, zwłaszcza że miał nadzieję poprowadzić "Samurajów" głęboko w fazę pucharową. Eliminacja Japonii stanowi kolejny zawód dla azjatyckich drużyn na tym turnieju, pozostawiając Australię jako jedynego reprezentanta kontynentu. Dla Brazylii było to nerwowe zwycięstwo, które zapewniło im awans do 1/8 finału, gdzie zmierzą się ze zwycięzcą pary Wybrzeże Kości Słoniowej – Norwegia. Bramka na wagę zwycięstwa była najpóźniej strzeloną bramką w regulaminowym czasie gry w meczu pucharowym Mistrzostw Świata od momentu rozpoczęcia rejestrowania danych przez Opta w 1966 roku.

Japonia po raz ósmy brała udział w Mistrzostwach Świata. Mimo dobrych występów w grupie, nie udało im się powtórzyć najlepszego wyniku w historii, czyli awansu do 1/8 finału, co miało miejsce czterokrotnie wcześniej w latach 2002, 2010, 2018 i 2022.

Źródło: goal.com

Zobacz również