Plotki o odejściu Jamesa Rodrígueza z Minnesota United krążą coraz głośniej, a sam zawodnik rozważa zakończenie kariery po Mistrzostwach Świata w 2026 roku.
Czy to już ostatni gwizdek dla klubowej kariery Rodrígueza?
Według doniesień medialnych, Minnesota United miała opcję przedłużenia kontraktu z Jamesem Rodríguezem do końca obecnego sezonu. Decyzja ta miała zapaść do 1 czerwca i, co ciekawe, była zgodna z życzeniem samego 34-latka. Oczekuje się, że po środowym meczu przeciwko Colorado Rapids, Rodriguez opuści klub. Jeśli faktycznie wystąpi w tym spotkaniu, może być to jego ostatni mecz w barwach klubowych. Kolumbijskie media sugerują, że zawodnik poważnie myśli o zakończeniu kariery po przyszłorocznym mundialu.
Choć Rodriguez ma być kluczową postacią dla Kolumbii podczas tegorocznego turnieju, w Minnesota United jego wpływ na grę był znikomy. Wystąpił w zaledwie sześciu meczach, będąc często niedostępnym. Jego najlepszy występ mógł przypadać na mecz z LAFC 25 kwietnia, kiedy to rozegrał 63 minuty, a jego zespół przegrał minimalnie 1:0.
Jedynym jasnym punktem tej sytuacji jest fakt, że były gracz Realu Madryt nie był Designated Playerem i dołączył do klubu na niższym wynagrodzeniu. Brak znaczącego wpływu Rodrígueza na grę Minnesota United kontynuuje pewien trend. Od czasu swojego błyskotliwego występu na Mistrzostwach Świata w 2014 roku, często imponował formą w reprezentacji Kolumbii, ale miał trudności z powtórzeniem tego sukcesu na poziomie klubowym. W efekcie, jego kariera klubowa była pełna przenosin, obejmując takie zespoły jak Real Madryt, Everton, Al-Rayyan czy Leon.
Jeśli Rodriguez nie pojawi się ani w niedzielnym, ani w środowym meczu Minnesota United, będzie to najkrótszy okres gry w jego karierze klubowej, przebijając nawet sześć ligowych występów w barwach Rayo Vallecano. Minnesota United zmierzy się z Austin FC w niedzielę, a następnie zagra z Colorado Rapids w środę. Pierwszy mecz Kolumbii na Mistrzostwach Świata odbędzie się 17 czerwca przeciwko Uzbekistanowi.


