Hiszpania zapewniła sobie awans do półfinału po emocjonującym starciu z Belgią, a kluczową rolę odegrał Mikel Merino, który po raz kolejny okazał się zbawcą swojej drużyny.
Belgowie jako pierwsi znaleźli sposób na przełamanie hiszpańskiej defensywy w tym turnieju. Tuż przed przerwą, po świetnym dośrodkowaniu Timothy’ego Castagne, Charles De Ketelaere popisał się skutecznym strzałem głową, doprowadzając do wyrównania. Czerwone Diabły zyskiwały pewność siebie z każdą minutą, jednak Hiszpania nie przestawała naciskać w poszukiwaniu zwycięskiego gola. Ten nadszedł na zaledwie dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Mikel Merino, który w poprzedniej rundzie zapewnił wygraną w doliczonym czasie gry przeciwko Portugalii, wykorzystał kolejny błąd bramkarza. Tym razem Senne Lammens, zastępca Courtoisa, popełnił kardynalny błąd, a Merino nie zmarnował okazji, posyłając piłkę do siatki i zapewniając swojej drużynie miejsce w najlepszej czwórce.
Hiszpański golkiper nie miał nic do powiedzenia przy dobrze umieszczonym strzale De Ketelaere. Jednak jego późniejsze, szarżujące wyjście z bramki w ostatnich sekundach meczu pozostaje zagadką. Na szczęście dla niego, Aymeric Laporte zdołał go uratować.
Gracz ten odegrał kluczową rolę w otwierającej bramce spotkania, przedzierając się za plecy Jeremy’ego Doku i posyłając płaskie dośrodkowanie do Daniego Olmo w polu karnym. Starał się również skutecznie uporać z zagrożeniem ze strony Jeremy’ego Doku.
Po raz pierwszy w całym turnieju, młody zawodnik z Barcelony sprawiał wrażenie nieco zagubionego w pierwszej połowie. De Ketelaere zdołał go wyprzedzić przy bramce wyrównującej, a chwilę później otrzymał żółtą kartkę za desperackie powstrzymanie Kevina De Bruyne. Po przerwie Cubarsi powrócił jednak do swojej zwykłej, opanowanej gry, a jego interwencja po odbiciu piłki, która doprowadziła do zwycięskiego gola Hiszpanii, była wręcz zbawienna.
Spokojnie radził sobie przez większość meczu, dopóki na boisku nie pojawił się Romelu Lukaku, co utrudniło mu zadanie. Laporte jednak pokazał klasę, dokonując kluczowej interwencji w doliczonym czasie gry.
Zawsze dostępny po lewej stronie boiska, jednak jego wpływ ofensywny był mniejszy niż w poprzednich meczach. Mimo to, w obronie spisał się solidnie.
Jak zwykle, cała gra Hiszpanii przechodziła przez tego pomocnika, który swoimi precyzyjnymi podaniami stworzył również kilka okazji. To zawodnik klasy światowej, który z pewnością sprawi problemy pomocy Francji.
W pełni usprawiedliwił swoje zaskakujące miejsce w wyjściowym składzie kosztem Pedriego, przełamując impas strzelecki. Rozgrywał przyzwoite spotkanie, ale został niespodziewanie zmieniony zaledwie dziesięć minut po przerwie.
Dla gwiazdy Hiszpanii były to mieszane emocje. Niektóre zagrania młodego zawodnika zapierały dech w piersiach, a jego doskonale wyważone podanie otworzyło drogę do pierwszej bramki dla Porro. Kilkakrotnie testował umiejętności Courtoisa, ale wiedząc, jaki jest Yamal, z pewnością będzie zawiedziony, że wciąż czeka na swojego drugiego gola w Pucharze Świata i pierwsze asysty.
Ruchy tego ofensywnego pomocnika były momentami fantastyczne i odegrał kluczową rolę w bramce Fabiana, ale, jak to często bywa w przypadku Olmo, jego decyzyjność w ostatnim podaniu i słabe strzały w drugiej połowie bywały frustrujące.
W pierwszej połowie zaprezentował kilka ciekawych zagrań i pracował ciężko, ale nie stanowił dużego zagrożenia w ataku, więc nie było zaskoczeniem, że został zmieniony na początku drugiej połowy.
Pracował niestrudzenie na szpicy, ale prawdziwej, dobrej okazji do zdobycia bramki nie miał, dopóki Yamal nie stworzył mu przestrzeni do strzału po godzinie gry. Jednak jego uderzenie z ostrego kąta zostało obronione przez Courtoisa. Został zmieniony na nieco ponad dziesięć minut przed końcem.
Wszechstronny napastnik wszedł na boisko w 56. minucie za Baenę. Początkowo operował szeroko, by po zejściu Oyarzabala przenieść się bliżej środka. Nie zrobił jednak wystarczająco dużo, by zasłużyć na miejsce w wyjściowym składzie.
Wraz ze swoim kolegą z Barcelony, Ferranem, Pedri zastąpił w środku pola Fabiana, ale nie zaprezentował się z najlepszej strony, a w końcówce zmarnował doskonałą okazję do kontry fatalnym podaniem. Teraz będzie fascynujące zobaczyć, czy wyjdzie w pierwszym składzie przeciwko Francji.
Wszedł na boisko za Oyarzabala i sprawiał problemy obronie Belgii grając na lewym skrzydle. Może otrzymać szansę przed Baeną w Teksasie.
Super-rezerwowy Hiszpanii wszedł na boisko na cztery minuty przed końcem i, niemal nieuchronnie, po raz kolejny wygrał mecz dla swojej drużyny. Czy może jednak wybiec w pierwszym składzie w półfinale?
Podjął kilka ważnych decyzji, ale wystawienie Fabiana Ruiza przed Pedrim okazało się strzałem w dziesiątkę, podobnie jak decyzja o wpuszczeniu Merino – mimo że uważaliśmy, iż powinien wejść nieco wcześniej. Czekają go kolejne ważne wybory personalne w najbliższych dniach.
Hiszpania wygrała mecz z Belgią 1:0, a decydującą bramkę strzelił Mikel Merino w 88. minucie.