Norwegia powróciła na scenę mistrzostw świata po długiej przerwie, a ich debiutancki występ był pełen emocji. Choć początek był nerwowy, Erling Haaland szybko rozwiał wszelkie wątpliwości, pokazując klasę, która przyniosła mu przydomek "maszyna do strzelania bramek". Jego obecność na boisku dodała pewności siebie całej drużynie, która po trudnym, ale zasłużonym zwycięstwie, może z optymizmem patrzeć w przyszłość.
Haaland otwiera wynik, Irak odpowiada
Pierwsze minuty meczu z Irakiem pokazały, że powrót na mundial po 28 latach nie jest łatwym zadaniem. Jednak już w okolicach trzydziestej minuty, norweski snajper, Erling Haaland, pokazał, dlaczego jest jednym z najbardziej pożądanych zawodników na świecie. Wykorzystując dośrodkowanie, zdołał skierować piłkę do siatki, otwierając tym samym wynik spotkania. Niestety, radość nie trwała długo, ponieważ Irak odpowiedział w ciągu dziesięciu minut. Ayman Hussein potężnym strzałem głową doprowadził do wyrównania. Parity w meczu była jednak krótka. Haaland, dzięki swojej nieustępliwości i świetnemu pressingowi, wykorzystał błąd obrony rywali i nieprecyzyjne podanie do bramkarza. Szybka reakcja napastnika sprawiła, że piłka odbiła się od jego kolana i wpadła do bramki.
Azjatycka drużyna nie zamierzała odpuszczać. Jeszcze przed przerwą, David Moller Wolfe musiał ratować swoją drużynę przed utratą gola, blokując strzał z bliska. Akam Hashem tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę, posłał piłkę tuż nad poprzeczką.
Po przerwie Norwegia przejęła większą kontrolę nad grą. W końcówce meczu, rezerwowy Leo Ostigard podwyższył prowadzenie na 2:0. Choć Haaland miał szansę na skompletowanie hat-tricka, to ostateczny wynik ustalił samobójczy gol obrońcy Iraku, który skierował piłkę do własnej bramki po dośrodkowaniu norweskiego asa.
Bramkarz nie miał większych szans przy strzale Iraku i nie musiał zbyt często interweniować. Obrońcy byli momentami nieco sztywni, ale z czasem złapali rytm i skutecznie wybijali piłkę. W środku pola pojawił się zawodnik, który wykonał solidną, aczkolwiek bez fajerwerków pracę. W ofensywie pojawił się gracz, który mógłby być bardziej odważny, ale jego akcje przyniosły otwierającą bramkę. Haaland po raz kolejny udowodnił, że jest kluczowym zawodnikiem, strzelając z pierwszej piłki na mundialu i wykorzystując pressing do zdobycia drugiej bramki. Młody zawodnik, nazwany "norweskim Neymarem", pokazał błyskotliwe zagrania nogami i odegrał rolę przy pierwszej bramce.