Erling Haaland stara się przenieść ciężar oczekiwań na Anglię przed ćwierćfinałowym starciem Norwegii na mistrzostwach świata. Napastnik podkreśla, że zespół Thomasa Tuchela wciąż pozostaje faworytem, pomimo imponującej kampanii Norwegów. Po zwycięstwie nad Brazylią Haaland zaznaczył, że jego drużyna wciąż stoi przed trudnym wyzwaniem, ale to właśnie na Anglii spoczywa największa odpowiedzialność.
Kto jest faworytem? Haaland wskazuje na Anglię
Rozmawiając z dziennikarzami przed ćwierćfinałem, Haaland odniósł się do szans Norwegii i oczekiwań związanych z tym spotkaniem. Choć docenił postępy swojej drużyny, wielokrotnie wskazywał na Anglię jako zespół, od którego oczekuje się awansu.
„Prawdopodobieństwo, że wygramy, jest bardzo niskie. Myślę, że wszyscy powinniście wywrzeć całą presję na Anglię,” powiedział Haaland w rozmowie z NRK.
Mecz ten ma dodatkowe znaczenie dla Haalanda, który zmierzy się z klubowymi kolegami z Manchesteru City, Johnem Stonesem i Marciem Guehim. Napastnik przyznał, że będzie to szczególna okazja, ale pozostaje skupiony na tym, by pomóc Norwegii w osiągnięciu kolejnej niespodzianki.
„To trochę dziwne. Spędzasz z nimi więcej czasu niż z kimkolwiek innym w życiu. Marc Guehi i John Stones to ludzie, z którymi zadaję się od wielu lat, więc to trochę dziwne. To trochę specjalne,” przyznał, cytowany przez Nettavisen.
Kluczowym elementem sukcesu Norwegii było utrzymanie formy swojego lidera przez cały, wyczerpujący harmonogram turniejowy. Haaland przypisał swój obecny stan fizyczny zarówno klubowi, jak i reprezentacji, zauważając, że jego zrozumienie własnego ciała znacząco poprawiło się w ciągu ostatnich kilku sezonów na Etihad Stadium i pod wodzą Ståle Solbakkena.
„Wiem to od dawna. Muszę tylko oddać hołd Ståle i City,” powiedział. „Działa to dobrze, i jak właśnie powiedziałem; to nie tylko kwestia grania tylu meczów. Musisz się przygotować w nieco inny sposób, tak to działa. Chodzi o wiedzę, czego potrzebujesz, a ja to wiem. Znam swoje ciało, nie byłem kontuzjowany zbyt często i to dobry znak.”
Norwegia zmierzy się teraz z Anglią o miejsce w półfinale mistrzostw świata. Haaland będzie dążył do poprowadzenia swojej drużyny do kolejnego zaskoczenia, podczas gdy Anglicy będą musieli poradzić sobie z presją bycia uważanymi za faworytów.
