Wszystkie aktualności

Gio Reyna: Czy talent wystarczy na mundial?

12 maja 2026 20:30 16 godz. temu
Gio Reyna: Czy talent wystarczy na mundial?
Źródło: goal.com

Debata wokół Gio Reyny trwa, a sam zawodnik nie wie, czy znajdzie się w kadrze na mundial. Czy jego ostatnie występy przekonają trenera?

Debata wokół Gio Reyny od lat budzi emocje w amerykańskim futbolu, rodząc więcej pytań niż odpowiedzi. To kwestia, która dzieli opinie, i słusznie. Reyna pozostaje jednym z najbardziej utalentowanych graczy w puli USMNT, ale od lat brakuje mu okazji, by konsekwentnie pokazywać swój potencjał. Z tego powodu pytania stają się coraz głośniejsze, a dla samego Reyny niemal niemożliwe do rozstrzygnięcia.

Czy talent Reyny wystarczy na mundial?

Zapytany wprost, czy czuje, że zasługuje na miejsce na Mistrzostwach Świata, odpowiedź zawodnika była złożona. „Jeśli powiem nie, nie będę wspierał siebie, ale jeśli powiem tak, to będzie arogancka odpowiedź, że czuję, że powinienem tam być” – powiedział. „To trudne pytanie. Powiem prosto: kocham sztab, kocham graczy, kocham reprezentację. Oczywiście, co się stanie, to się stanie. Naprawdę mam nadzieję i chcę tam być, aby wywrzeć wpływ i osiągnąć coś wielkiego z drużyną, ale decyzja jest poza moimi rękami. Oczywiście, naprawdę mam nadzieję i czekam na powołanie. To byłby zaszczyt”. Reyna ma rację, decyzja faktycznie nie należy do niego. Spoczywa ona w rękach selekcjonera USMNT, Mauricio Pochettino.

„Żadne miejsce nie jest gwarantowane ani bezpieczne” – podkreślił Reyna. „Prosto: chcę tam być. To Mistrzostwa Świata we własnym kraju. Oczywiście, myślisz o tym dość często. Staram się nie pozwolić, by przejęło to moje dni i zbytnio mnie stresowało, ale jest to w tyle głowy, tak jak pewnie u wielu innych graczy, ale tak, chcę tam być, chcę reprezentować mój kraj, chcę dać wszystko drużynie”. „Indywidualnie, byłoby wspaniale coś zrobić z reprezentacją” – dodał. „Drużyna znaczy dla mnie wiele. Miałem bardzo dobre momenty z tą drużyną w ciągu ostatnich kilku lat. Więc tak, chcielibyśmy tam być. Chcielibyśmy mieć wpływ na drużynę, i byłoby to spełnienie marzeń reprezentować mój kraj na Mistrzostwach Świata”.

Nie jest tajemnicą, że mundial w 2022 roku nie był tym, o czym Reyna zawsze marzył. Awantury po turnieju były szeroko komentowane, ale nawet poza kontrowersjami, sama sportowa część rozgrywek nie potoczyła się po jego myśli. Ostatecznie Reyna rozegrał tylko 52 minuty w czterech meczach, a USA odpadło w 1/8 finału po starciu z silną Holandią. W tamtym meczu, jak mówi Reyna, Amerykanie byli nieco naiwni. Tego lata, przyznaje, on również. „Myślę, że po prostu, indywidualnie i zbiorowo, wszyscy byliśmy bardzo, bardzo młodzi i może trochę niedoświadczeni w tamtym czasie” – powiedział. „Wtedy w końcu tak się złożyło, że trafiliśmy na drużynę z Holandii, która była nieco bardziej doświadczona, nieco lepsza, nieco bardziej sprytna w grze, i w końcu było to dla nas niemal za dużo”. „To Mistrzostwa Świata. Oczywiście, to niesamowite doświadczenie. Nauczyłem się tak wiele z tego. Oczywiście, chciałbym więcej grać w nadchodzącym turnieju, ale jednocześnie uczysz się i starasz się zrobić wszystko, co możesz, aby pomóc drużynie. To cały twój kraj walczy o coś wielkiego. Jest też w naszym kraju, więc to spełnienie marzeń, żeby tam być. Chodzi o kolektyw. Chodzi o to, żeby drużyna robiła to co tydzień, żeby zrobić coś wyjątkowego dla naszego kraju”.

Reyna wraca do tego punktu później, chcąc być częścią czegoś wyjątkowego. Nie można przecenić tego, co te Mistrzostwa Świata będą znaczyć dla amerykańskiego futbolu, i nie można zaprzeczyć, że wszyscy chcą być ich częścią, w tym Reyna. Jego ojciec, Claudio, był w drużynie w 1994 roku, która zapoczątkowała falę rozwoju w USA, chociaż legendarny pomocnik nie grał tego lata z powodu kontuzji, zanim w pełni wyłonił się jako gwiazda w późniejszych turniejach. Jeśli to czeka Reynę, niech tak będzie. Mówi, że jest gotów być tego częścią w jakikolwiek sposób. „Naprawdę staram się zrobić wszystko, co mogę, aby pomóc drużynie osiągnąć coś wielkiego” – powiedział, „czy to zaczynając i grając 90 minut, czy po prostu wspierając z ławki i w ogóle nie grając. Myślę, że wszyscy mamy ten sposób myślenia, i myślę, że to jedna z naszych mocnych stron, i to może zbiorowo doprowadzić nas do sukcesu”.

Jest jednak szansa, że Reyna może być dużą częścią tego sukcesu. Ostatni weekend pokazał, jak. Nigdy nie było debaty na temat talentu Reyny. Był widoczny dla wszystkich od momentu, gdy przebił się na scenę, najpierw jako syn Claudio, a potem jako samodzielny zawodnik, robiący karierę w Europie. Problem, szczególnie w ciągu ostatnich kilku lat, polegał na tym, że talent miał zbyt mało okazji, by zabłysnąć. Dlatego właśnie minionego lata opuścił Borussię Dortmund na rzecz Borussii Mönchengladbach, szukając więcej możliwości. Nie zawsze je dostawał. W sumie Reyna rozegrał w tym sezonie tylko 487 minut ligowych. To więcej niż rozegrał w zeszłym sezonie i, przy znaczącej serii na koniec sezonu, byłoby to więcej niż rozegrał w sezonie 2023-24. Mimo to, to mniej niż oczekiwano, ponieważ Reyna nie rozegrał 1000 minut ligowych w sezonie od kampanii 2020-21. To złe wieści. Dobre wieści są takie, że wykorzystał swoje ostatnie minuty, strzelając bramkę w końcówce przegranego 3-1 meczu Gladbach z Augsburgiem. Była to bramka pocieszenia, owszem, ale także jego pierwsza bramka klubowa od stycznia 2025 roku. Nie miała dużego znaczenia w tamtym momencie, ale miała w szerszym obrazie. Był to znak, że może być na właściwej drodze. „Minęło trochę czasu, ale, koniec końców, cieszę się, że strzeliłem” – powiedział Reyna. „Koniec końców, nie miało to większego znaczenia, ale co ważniejsze, dobrze było dostać sporą porcję minut, i czułem, że mój występ był ogólnie całkiem dobry. Oczywiście, miło jest zakończyć to bramką, ale zrobienie trochę większego wpływu i może odwrócenie losów meczu do remisu lub zwycięstwa byłoby wspaniałe, ale koniec końców, jestem zadowolony ze swojego indywidualnego występu i oczywiście z bramki”.

Na poziomie reprezentacyjnym jego indywidualne występy zazwyczaj były dobre, niezależnie od formy klubowej. Już w listopadzie Reyna strzelił bramkę przeciwko Ekwadorowi, a następnie zanotował asystę przeciwko Urugwajowi, wzmacniając swoją kandydaturę do USMNT. Było kilka pozytywnych momentów między tym a jego bramką w miniony weekend, ale te momenty z pewnością pozostaną w pamięci Pochettino, gdy będzie oceniał Reynę jako potencjalnego gracza zmieniającego oblicze meczu. „Ostatnie kilka tygodni było dla mnie bardzo dobrych, aby uzyskać więcej minut i mieć kilka dobrych występów” – powiedział Reyna. *„Sezon dobiega końca, więc mam nadzieję, że zakończymy go mocnym finałem z jeszcze jednym dobrym meczem w ten weekend dla drużyny. Indywidualnie również, mam nadzieję pojechać na Mistrzostwa Świata i kontynuować formę, którą czuję, że buduję, a potem będziemy gotowi na

Źródło: goal.com

Zobacz również