Ousmane Dembélé rozegrał spektakularny mecz na Anfield, strzelając dwa kluczowe gole dla PSG w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Po tym imponującym występie, w którym udowodnił swoją wartość, udzielił wywiadu, który poruszył nie tylko kwestie taktyczne, ale także ujawnił uroczą stronę jego osobowości.
Po znakomitym występie na Anfield, gdzie strzelił dwa kluczowe gole, Ousmane Dembélé znalazł się w centrum uwagi. W rozmowie z amerykańską stacją telewizyjną CBS Sports Golazo, zanim przeszli do poważnych dyskusji taktycznych, żartobliwie przyznał, że jego angielski nie jest najlepszy i wolał kontynuować wywiad w ojczystym języku. Po omówieniu ambicji drużyny dotyczących podwójnej europejskiej korony, Thierry Henry skierował rozmowę na bardziej osobisty tor.
Henry zapytał francuskiego skrzydłowego, gdzie przechowuje swojego Złotego Buta z 2025 roku, nagrodę za znakomity sezon, w którym zdobył 16 bramek i zanotował osiem asyst w 32 meczach we wszystkich rozgrywkach. Zamiast opisywać zaawansowany technologicznie sejf, Dembélé urzekł panel swoim prostym, szczerym podejściem. Z uśmiechem przyznał: – Jest przed telewizorem. Tak jak kiedyś, gdy mama stawiała puchary obok telewizora – zaśmiał się.
To zabawne wyznanie wywołało ciepłą reakcję Henry'ego, który pochwalił swojego rodaka za jego skuteczność na boisku podczas zaciętego spotkania z Liverpoolem. Podziwiając jego umiejętności wykończenia, Henry powiedział mu: – Tak czy inaczej, brawo. Zawsze wierzyłem, że jeśli doprowadzisz swoje akcje do końca, sprawa będzie 'umierać', zakończona, jak mówimy.
Dembélé, który ma na koncie 10 goli w 17 występach w Ligue 1, z pewnością nie spoczywa na laurach. Jest w pełni skoncentrowany na obecnym, maratońskim sezonie, sygnalizując swoje mocne zamiary powrotu do telewizji, dodając: – Mam nadzieję, że zobaczymy się w półfinale, a czemu nie, i w finale.
PSG musi teraz poczekać na wyłonienie swoich rywali w półfinale, gdzie potencjalnie czeka ich starcie z Bayernem Monachium lub Realem Madryt. Niemiecki klub ma obecnie przewagę, po zwycięstwie 2-1 na wyjeździe w pierwszym meczu.


