Francja zapewniła sobie awans do ćwierćfinału, ale ich ostatni mecz 1/8 finału pozostawił więcej pytań niż odpowiedzi. Pomimo zwycięstwa, gra Les Bleus była momentami nużąca, a gwiazdy formacji ofensywnej nie błysnęły tak, jak spodziewano się po ich możliwościach.
Labirynt w ofensywie i kluczowy karny
Pierwsza połowa spotkania z Paragwajem była dla Francuzów niemal pustynią pod względem sytuacji bramkowych. Dopiero w 70. minucie, po faulu Diego Gomeza na Desire Doue w polu karnym, udało się przełamać impas. Mimo braku jakościowych podań przez większość spotkania, Kylian Mbappe pewnie wykorzystał jedenastkę, wreszcie przełamując opór Paragwajczyków. Po tym przełomowym momencie, dobrze zorganizowana drużyna Gustavo Alfaro próbowała nieco odważniej atakować w ostatnich 20 minutach, jednak nigdy nie wyglądało na to, by mogli wyrównać.
Gracze francuskiej reprezentacji nie zachwycili. Bramkarz AC Milan musiał być czujny przy kilku dośrodkowaniach, ale poza tym nie miał zbyt wiele pracy. Obrońcy nie mieli wielu okazji do defensywy, co pozwoliło im na częste angażowanie się w ofensywę. W sytuacjach, gdy Paragwaj próbował atakować, środkowy obrońca Bayernu Monachium imponował siłą i skutecznie neutralizował zagrożenie.
Wieczór dla obrońcy Arsenalu był dość spokojny. Nawet gdy musiał interweniować, jego szybkość zapewniała mu bezpieczeństwo. Nie wnosił wiele do gry ofensywnej, ale trudno mieć mu coś do zarzucenia w obronie. Pomimo otrzymania żółtej kartki za nieprzepisowy odbiór, był jednym z lepszych graczy Francji i stworzył jedną z najlepszych okazji bramkowych, jednak jego mocny strzał z dystansu został odbity przez Orlando Gilla.
Jeden z zawodników starał się być aktywny i przyjmował na siebie kilka mocnych uderzeń, jednak to był jeden z tych meczów, w których można zastanawiać się, co wnosi do zespołu. Miał kilka przyzwoitych dośrodkowań, ale zdobywca Złotej Piłki nie prezentował swojego zwykłego poziomu. Bardzo rozczarowujący występ gracza Bayernu Monachium, który stworzył tylko jedną okazję przez cały mecz, i to dopiero w doliczonym czasie gry, gdy Paragwaj zaczął naciskać.
Wydawał się niebezpieczny kilkukrotnie, ale skrzydłowy Paris Saint-Germain był przez większość czasu dość niewidoczny. Niespodziewanie został zmieniony przez swojego klubowego kolegę, Desire Doue, tuż po godzinie gry.
Mecz był stosunkowo spokojny jak na jego standardy, dopóki nie przełamał impasu z minimum wysiłku, i prawdopodobnie powinien był strzelić kolejną bramkę w ostatnich sekundach. Niemniej jednak, znów wyrównał wynik Lionela Messiego na siedem bramek w wyścigu po Złoty But.
Wszedł na boisko w 61. minucie i zaledwie pięć minut później wywalczył rzut karny. Teraz będzie optymistycznie nastawiony do szans na rozpoczęcie meczu przed Barcolą przeciwko Maroku. Zastąpił Dembele na mniej niż pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry.
Selekcjoner Didier Deschamps z pewnością będzie nieco rozczarowany brakiem skuteczności swojej drużyny, ale przełamanie Paragwaju nigdy nie miało być łatwe. Trener z pewnością będzie zadowolony z uniknięcia potencjalnej wpadki, ale Francja będzie musiała być w najlepszej formie na mecz z Marokiem. Można też zasugerować, że mógłby lepiej wykorzystać ławkę rezerwowych w przyszłości.
Mbappe wyrównał dorobek Messiego w klasyfikacji strzelców na siedem goli.