Wszystkie aktualności

Brazylia kontra Norwegia: Jak zatrzymać Haalanda i zdominować środek pola?

4 lipca 2026 22:30 1 godz. temu

Bruno Guimaraes zdradza taktykę Brazylii na mecz z Norwegią, skupiając się na neutralizacji Erlinga Haalanda i pojedynku z Martinem Odegaardem.

Brazylia przygotowuje się do kluczowego starcia z Norwegią, a na pierwszy plan wysuwa się strategia neutralizacji jednego z najgroźniejszych napastników świata, Erlinga Haalanda. Bruno Guimaraes, brazylijski pomocnik, zdradza, że zespół jest świadomy taktycznych zagrań rywala i gotowy na trudną walkę.

Spryt Haalanda i brazylijska odpowiedź

Erling Haaland, mimo że Norwegia ma historyczną przewagę nad Brazylią, publicznie nazwał pięciokrotnych mistrzów świata faworytami. Bruno Guimaraes dostrzega w tym jednak pewną taktykę, mającą na celu przeniesienie presji. „Jest bardzo sprytny w tym, co mówi. Zrzuca z siebie całą odpowiedzialność i kładzie ją na nas. Szczerze mówiąc, nie przejmuję się zbytnio tym, co mówią ludzie. Futbol rozstrzyga się na boisku. Jedenastu przeciwko jedenastu. To będzie wielki mecz, zacięty. Oni też mają swoje atuty. Wysocy zawodnicy, będą próbowali dośrodkowań. Musimy być mądrzy. On jest sprytny, zdejmuje z nich presję. Musimy być przygotowani” – powiedział Guimaraes w rozmowie z Caze TV. Brazylijski pomocnik podkreślił, że zespół ciężko pracował na treningach, aby zneutralizować fizyczność i przewagę w powietrzu rywali. Kluczowym celem jest odcięcie od podań Haalanda, który zdobył już pięć bramek na turnieju. „Grałem przeciwko niemu (Haalandowi), dla mnie to jeden z najlepszych napastników na świecie, obok Kane'a” – dodał Guimaraes. „Musimy starać się uniemożliwić dotarcie piłki do niego. To krycie podczas ataku, jak mówimy, zawsze ktoś musi być przy nim, żeby nie dać mu przestrzeni, bo wiemy, że jednym podaniem może rozstrzygnąć mecz; nie wolno mu podawać tej piłki jutro.”

Środkowe pole: Pojedynek tytanów

Poza zagrożeniem ze strony Haalanda, mecz zapowiada fascynujący pojedynek w środku pola między Bruno Guimaraesem a kapitanem Arsenalu, Martinem Odegaardem. Brazylijczyk, który pokonał już oszałamiające 44,4 km w czterech dotychczasowych meczach, z niecierpliwością czeka na możliwość zmierzenia się z gwiazdą Kanonierów. „Mam nadzieję, że zdołam przechylić szalę na swoją stronę” – przyznał Guimaraes, pytany o starcie z Odegaardem. „Mecz jest zespołowy, ale te indywidualne pojedynki są ważne. Musimy być w dobrej formie. Wszystko może rozstrzygnąć się w kilku momentach. Oni są zespołem, który potrafi rozstrzygnąć mecz stałym fragmentem gry lub faulem. Chcę tu dalej tworzyć historię. Myślę, że to będzie interesujący mecz, i niech wygra lepsza drużyna, a niech najlepsza będzie nasza.” Dla Guimaraesa mundial to szansa na odkupienie po rozczarowującym występie cztery lata temu w Katarze. Teraz, w wieku 28 lat i podczas swojego drugiego mundialu, młody pomocnik szczerze ocenił swoje poprzednie doświadczenia. „W 2022 roku nie sprostałem wyzwaniu” – przyznał, występując tylko w dwóch z pięciu meczów Brazylii i grając zaledwie 67 minut po wejściu z ławki. Pomocnik zauważył również, że fakt, iż Brazylia nigdy nie pokonała Norwegii, stanowi dodatkową motywację dla zespołu. „To dla nas większa motywacja, prawda? Aby przełamać negatywną serię... Wiemy, że minęło dużo czasu od ostatniego spotkania drużyn, wiele się wydarzyło. To motywacja. Chcemy tworzyć własną historię i zapisać się w historii Brazylii. Mamy jutro okazję, by to zrobić” – dodał.

Źródło: goal.com

Zobacz również